Poczta Polska ogłosiła nowe stawki opłat za posiadanie odbiornika telewizyjnego i radiowego, czyli krótko mówiąc za tak zwany abonament RTV na 2020 rok.

Abonament RTV 2020, to 7 złotych miesięcznie za samo radio oraz 22,70 zł miesięcznie za radio i telewizję. Możliwe jest uiszczenie opłaty na kilka miesięcy, a nawet rok do przodu.

Abonament RTV 2020: Stawki, opłata za radio i telewizję

  • 44,05 zł za dwa miesiące z góry
  • 65,35 zł za trzy miesiące z góry
  • 129,40 zł za sześć miesięcy
  • 245,15 zł za rok z góry

Pojawiają się kolejne głosy, że opłata abonamentowa się nie sprawdza
W sieci po raz kolejny zrobiło się głośno o likwidacji abonamentu RTV. Wszystko za sprawą posłów PSL-Kukiz’15, którzy złożyli w Sejmie stosowny projekt ustawy. Skąd zatem, po ewentualnej likwidacji abonamentu RTV, publiczne media otrzymywałyby pieniądze?
W założeniach pomysłu posłów PSL-Kukiz’15 zakłada się, że likwidację powszechnego obowiązku uiszczania opłaty abonamentowej, na rzecz stabilnego finansowania mediów publicznych ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Posłowie jednocześnie podkreślają, że obecnie funkcjonujące rozwiązanie nie przynosi oczekiwanych efektów.

Nowy system finansowania, który miałby zastąpić znany nam abonament RTV zakłada, aby media były finansowane w następujący sposób:

  • z subwencji z budżetu państwa w wysokości 750 mln zł,
  • z dobrowolnych wpłat,
  • ze środki pochodzących z reklam, a także z praw do audycji czy audycji sponsorowanych,
  • z innych źródeł.

„Abonament radiowo-telewizyjny – opłata mająca na celu umożliwienie realizacji misji publicznej telewizji i radia nałożony ustawą z dnia 21 kwietnia 2005 r. o opłatach abonamentowych”
Tematu związanego z realizacją, tak zwanej misji publicznej nie będę rozwijał, bo to temat rzeka i zapewne każdy ma tu swoje spostrzeżenia i wnioski.

Według statystyk wiadomo, że w praktyce, za abonament RTV płaci niewielka część Polaków. Wymagana przez państwo opłata abonamentowa nie do końca jest dla wszystkich obywateli czytelna w kontekście sposobu przekształcenia Telewizji i Polskiego Radia w spółkę akcyjną Skarbu Państwa.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że przemiany społeczno-polityczne przełomu lat 80. i 90. spowodowały także reformę telewizji.
6 lutego 1990 TVP utraciła monopol na emitowanie telewizji w Polsce, kiedy to oficjalnie powstała pierwsza prywatna stacja telewizyjna PTV Echo, nadająca na terenie Wrocławia i okolic do 8 marca 1995, a następnie 5 grudnia 1992 powstała telewizja Polsat.
W 1992 – zmiana skrótu TP na TVP, zmiana loga TVP oznaczeń na wszystkich antenach oraz wprowadzenie nowych, rewolucyjnych pod względem techniki wykonania i wyglądu opraw graficznych na antenach stacji. W tym samym roku zadecydowano także o podziale Państwowej Jednostki Organizacyjnej Polskie Radio i Telewizja na: Polskie Radio, podzielone na 18 niezależnych spółek (jedną nadającą programy ogólnopolskie oraz siedemnaście nadających programy regionalne) oraz na Telewizję Polską (2 programy ogólnopolskie i 10 ośrodków regionalnych, oraz testowo działającą TVP Polonia).
Niestety w trakcie tych rewolucyjnych zmian nowo powstałe spółki zapomniały z obywatelami zawrzeć umowy na okoliczność świadczonych przez siebie usług. Jakie to przyniosło skutki widzimy obecnie. Na to wszystko nałożyło się jednocześnie totalne upolitycznienie zarówno radia jak  i telewizji, co ostatecznie zniechęciło obywateli do tych mediów.

Tematowi likwidacji abonamentu RTV towarzyszy od lat dyskusja, której wnioski zazwyczaj są podobne – obowiązek płacenia abonamentu RTV to tak na prawdę martwy zapis. Niestety jak dotąd żadna ekipa rządząca nie odważyła się na uporządkowanie tego obszaru pod względem prawnym i nadal obywatele, bez względu na to, czy oglądają TVP i słuchają Polskiego Radia, czy też nie, są z całą surowością nękani i ścigani za nieuiszczanie, tzw. abonamentu.

A przecież rozwiązanie jest takie proste. Wystarczy wprowadzić dekodery na państwową telewizję oraz karty dekodujące i temat zostanie rozwiązany. Kto będzie chciał oglądać, to zakupi odpowiedni abonament umożliwiający dostęp do pakietu programów i po sprawie. Ustawodawca może oczywiście określić do ilu i do jakich programów będzie nieograniczony dostęp, choćby ze względu na konieczność funkcjonowania powszechnego systemu alarmowania i powiadamiania o zagrożeniach.

Dobrze byłoby, żeby w końcu, w państwie, w którym podobno przestrzega się prawa, wszystko, także w kwestii pobierania opłat za dostęp do nadawanych przez Polskie Radio i TVP programów odbywało się w zgodzie z prawem i społeczną sprawiedliwością.