„Gdyby można było spojrzeć na świat bez żadnej ochrony, uczciwie i odważnie – pękłyby nam serca.” Olga Tokarczuk Olga Tokarczuk zdobyła literacką Nagrodę Nobla

Wielkie święto dla polskiej literatury – Olga Tokarczuk otrzymała Nagrodę Nobla, najważniejsze wyróżnienie dla pisarza na świecie. Informację podał przedstawiciel Akademii Szwedzkiej. Jak powiedział, Tokarczuk otrzymała nagrodę za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia.

Komitet Noblowski docenił polską pisarką za ogląd spraw lokalnych, ale i umiejętność spojrzenia na rzeczywistość z szerzej perspektywy, „z lotu ptaka”. Za połączenie sprytu i dowcipu. Drugiego Nobla (za 2019 r.) w dziedzinie literatury przyznano Peterowi Handkemu, austriackiemu pisarzowi i tłumaczowi. Oboje otrzymają po 9 mln szwedzkich koron (to ponad 3 mln zł).

O noblowskich szansach Olgi Tokarczuk mówiło się od paru lat, zwłaszcza odkąd została laureatką prestiżowej nagrody International Man Booker Prize za powieść „Bieguni” („Flights”) w przekładzie Jennifer Croft. Jest pierwszą polskojęzyczną pisarką, która wygrywa tę międzynarodową nagrodę.

Warto zaznaczyć, że nie są to książki łatwe do przełożenia, ale jak już się pojawiają na rynkach wydawniczych, stają się popularne.

Szwedzka Akademia wręcza nagrody od poniedziałku 7 października. Do tej pory poznaliśmy laureatów w dziedzinie medycyny, fizyki, chemii i literatury. W piątek, 11 października zostanie przyznana Pokojowa Nagroda Nobla.
Wśród innych kandydatów do literackiego wyróżnienia wymieniano w tym roku m.in. Margaret Atwood, Pétera Nádasa, Harukiego Murakamiego czy Ngugigo Wa Thiong’o. Poprzednio, w 2017 r., noblistą został Brytyjczyk Kazuo Ishiguro. A w 2018 r., tzw. Nowa Akademia – gremium utworzone jednorazowo przez szwedzkich twórców i naukowców – przyznała Alternatywnego Nobla, Maryse Condé z Gwadelupy. Co podniosło także jej notowania w stawce o regularnego Nobla.

Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk urodziła się w 1962 roku w Sulechowie. Należy do najbardziej cenionych przedstawicielek polskiej literatury najnowszej. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Jako powieściopisarka debiutowała w 1993 roku książką „Podróż ludzi Księgi„, dwa lata później ukazała się jej kolejna książka – „E.E.„. Ogromny sukces odniosła trzecia powieść Tokarczuk „Prawiek i inne czasy” (1996), za którą pisarka w 1997 roku otrzymała między innymi Paszport Polityki oraz nagrodę Fundacji im. Kościelskich. Rok później w księgarniach pojawił się „Dom dzienny, dom nocny” – książka zainspirowana historią Sudetów i miasta Nowa Ruda, a więc miejsc, w których mieszkała. Inne książki Tokarczuk to, m.in. „Gra na wielu bębenkach” (2001), esej „Lalka i perła” (2000) i „Ostatnie historie” (2003), „Prowadź swój pług przez kości umarłych” (2009, rok później nominowana do Nagrody Literackiej Nike), „Księgi Jakubowe” (2014).
Za książki „Bieguni” oraz „Księgi Jakubowe” pisarka otrzymała nagrodę Nike. Łącznie sześć książek Tokarczuk było nominowanych do Nike, a pięć z nich zdobywało Nike Czytelników. Za książkę „Bieguni”, w 2018 r.  otrzymała międzynarodową Nagrodę Bookera.

Przed Olgą Tokarczuk literackie Nagrody Nobla otrzymało pięcioro polskich twórców: Henryk Sienkiewicz (1905), Władysław Reymont (1924), piszący w jidisz Isaac Bashevis Singer (1978), Czesław Miłosz (1980) i Wisława Szymborska (1996).

Jest dwukrotną laureatką nagrody literackiej Nike (zwanej „polskim Noblem”), za Biegunów (2008) i Księgi Jakubowe (2015). Na podstawie jej twórczości powstawały filmy, m.in Żurek – Ryszarda Brylskiego oraz Pokot – Agnieszki Holland (ten drugi był ekranizacją powieści Prowadź swój pług przez kości umarłych

Stowarzyszenie Otwarte Klatki

 – „Olga Tokarczuk jest nie tylko wybitną pisarką, co potwierdził werdykt Akademii Szwedzkiej. To także osoba bardzo wrażliwa na los zwierząt, czemu wyraz dawała niejednokrotnie zarówno w swojej twórczości, jak i wspierając organizacje takie jak Stowarzyszenie Otwarte Klatki. Dlatego dzisiejszy sukces cieszy nas podwójnie” – mówi Anna Iżyńska, specjalistka ds. Komunikacji Stowarzyszenie Otwarte Klatki.

W książce, pt. „Prowadź swój pług przez kości umarłych” autorka pisała:
„Co to za świat? Czyjeś ciało przerobione na buty, na pulpety, na parówki, na dywan przed łóżkiem, wywar z czyichś kości do picia… Buty, kanapy, torba na ramię z czyjegoś brzucha, grzanie się cudzym futrem, zjadanie czyjegoś ciała, krojenie go na kawałki i smażenie w oleju… Czy to możliwe, że naprawdę dzieje się ta makabra, to wielkie zabijanie, okrutne, beznamiętne, mechaniczne, bez żadnych wyrzutów sumienia, bez najmniejszej refleksji”



Pisarka poza światem literackim dostrzega i reaguje na całkiem realne problemy życia społecznego w naszym kraju. Podczas niedawnych protestów nauczyciele na swoim facebookowym profilu napisała: „Nauczyciele są dla społeczeństw trampoliną do lepszego jutra. Kiedy są pełni pasji i energii, dostrzegą talenty w uczniach, będą ich wspierać i ciągnąć w górę, a wtedy może narodzić się siła, która pchnie świat do przodu. Jeśli natomiast ich zapał zostanie stłumiony brakiem wsparcia i szacunku, kiedy ich pasja wypali się przez nieprzystające do stresu i odpowiedzialności zarobki, przyszłość namaluje się w ciemnych barwach.
Nauczyciele, trzymajcie się!”

Uchwała Rady Miejskiej Wałbrzycha dotycząca uhonorowania pisarki została przyjęta 21 czerwca 2016 r. Uroczyste wręczenie wyróżnienia odbyło się 25 sierpnia 2016 r. na początku sesji Rady Miejskiej Wałbrzycha. Radni PiS – w ramach protestu – wyszli z uroczystości.

Polska jest obecnie niewątpliwie dziwnym krajem, w którym minister kultury próbuje marginalizować i najzwyczajniej w świecie ignoruje pisarkę. Tak było przed wręczeniem nagrody, a kiedy Oldze Tokarczuk nagrodę wręczono twierdzi, że jest świetną pisarką. Jakie to jest nieszczere i niewiarygodne. TVP komentuje Nobla: „kolejny sukces Polski”. Rząd PiS gratuluje. Gliński połyka własny język i też się cieszy. To wszystko miłe, ale pisarstwo Tokarczuk na pewno byłoby łatwiej promować na świecie, gdyby w 2016 roku nie zablokowano finansowania jej tłumaczeń na rzecz Wildsteina, który, o dziwo, Nobla nie dostał.
Szkoda, że aktualnie w Polsce ludzi wartościowych dostrzega się na krajowej arenie dopiero wtedy, kiedy uczyni to świat, lub kiedy umierają i to pod warunkiem, że byli zwolennikami jedynie słusznej partii.
„Nowa polska elita władzy nie pracuje już dla naszych wrogów. A ci, którzy pracują, są napiętnowani i będą piętnowani dalej” – mówił podczas przedwyborczej konwencji w Sosnowcu prezes Jarosław Kaczyński.
Wszyscy polscy Nobliści, bez wątpienia są dla nas elitą. Warto jednak w świetle wypowiedzi prezesa PiS oraz ministra kultury zadać pytanie, czy dla aktualnie rządzących także?