Projekt „Niezłomny” – zadanie ukończą tylko najlepsi!

Zjazd na linie, wspinaczka, przeprawa wodna, nurkowanie, walka wręcz czy kilkunastokilometrowe marsze z ciężkim plecakiem. U wielkopolskich żołnierzy WOT zakończyła się właśnie czwarta edycja gry terenowej „Niezłomny”. Do wstępnej eliminacji podeszło 43 Terytorialsów. Tytuł „Niezłomnego” zdobyło     15 żołnierzy.

0
153
projekt niezłomny 000
Projekt „Niezłomny” trwa 3 dni. Gra terenowa została przygotowana z myślą o żołnierzach 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy nie boją się wyzwań i chcą sprawdzić, dokąd sięgają ich granice wytrzymałości. / Foto: DWOT, st. szer. Przemysław JANICKI
OGŁOSZENIE

2024/06/158/mios
28.06.2024. Dolaszewo. Gra terenowa dla żołnierzy WOT. „Niezłomny” to projekt do którego należy sumiennie się przygotować. Nie trafiają tutaj osoby z przypadku. To walka ze swoimi słabościami i przesuwanie swoich granic wytrzymałości.
Foto: DWOT

Zjazd na linie, wspinaczka, przeprawa wodna, nurkowanie, walka wręcz czy kilkunastokilometrowe marsze z ciężkim plecakiem. U wielkopolskich żołnierzy WOT zakończyła się właśnie czwarta edycja gry terenowej „Niezłomny”. Do wstępnej eliminacji podeszło 43 Terytorialsów. Tytuł „Niezłomnego” zdobyło     15 żołnierzy.

Projekt „Niezłomny”  trwa 3 dni. Gra terenowa została przygotowana z myślą  o żołnierzach 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy nie boją się wyzwań i chcą sprawdzić, dokąd sięgają ich granice wytrzymałości.  Pierwszy dzień polegał na  wstępnej eliminacji. Każdy uczestnik musiał wykonać ćwiczenia, których jakość oceniali instruktorzy. Żołnierze, którzy pomyślnie przeszli preselekcję, wsiedli na pokład samolotu Aeroklubu Ziemi Pilskiej i przemieścili się do Krępska. To był ostatni raz podczas projektu, kiedy instruktorzy pozwolili na używanie środków transportu.
Od tego momentu uczestnicy mogli polegać już tylko na własnych nogach, które były dociążone plecakiem. Niewykonanie po drodze choćby jednego zadania  oznaczało jedno – powrót do domu i koniec gry. Żołnierze mogli odpocząć w nocy zaledwie 3 godziny. Podczas weekendu uczestnicy pokonali ponad 70 km.

Do następnego dnia przetrwała połowa z nich. Kolejne zadania, z którymi musieli zmierzyć się Terytorialsi wiązały się z koniecznością zbudowania tymczasowego obozowiska, pokonywaniem duktów leśnych i bagnistych  dróg. Jedna z konkurencji odbywała się na wodzie. Żołnierze za pomocą pontonu musieli przedostać się na drugi brzeg jeziora, używając wyłącznie siły własnych rąk.  Instruktorzy chcieli w ten sposób sprawdzić, czy żołnierze potrafią pracować w zespole.
Zwycięska drużyna mogła liczyć na profity w postaci dodatkowych minut snu. Sporym wyzwaniem okazały się również techniki linowe – czyli pokonywanie przeszkód wysokościowych. Czas między poszczególnymi zadaniami wypełniony był ćwiczeniami i treningami z samoobrony. Podczas zadań wysiłkowych uczestnicy musieli recytować wiersz, którego musieli nauczyć się w trakcie gry.

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: DWOT, st. szer. Przemysław JANICKI/

  – „Niezłomny” to projekt do którego należy sumiennie się przygotować. Nie trafiają tutaj osoby z przypadku. To walka ze swoimi słabościami i przesuwanie swoich granic wytrzymałości. Jest to projekt dla osób, które dobrze znają swój organizm i potrafią go słuchać. Okazuje się, że kondycja fizyczna jest bardzo ważna, ale element wiodący to psychika. Celowo nie pozwalamy uczestnikom zbyt wiele odpoczywać. Chcemy sprawdzić ich wytrzymałość psychofizyczną, czyli to, co jest najważniejsze dla żołnierza. Do mety mogą dotrzeć tylko „Niezłomni” – tłumaczy kpt. Sylwester ZUGAJ, pomysłodawca i realizator projektu „Niezłomny” ze 122. blp w 12. WBOT.

  –  „Rzeczywiście, podczas tego projektu nie przewidujemy taryfy ulgowej dla żadnego uczestnika. Musimy rozliczać wszystkie słabości, ale również motywujemy, dopingujemy. Każdy żołnierz zbiera punkty, które może podczas niedokładnej realizacja zadania tracić. To ludzie, którzy na co dzień dbają o swoją kondycję i są naprawdę w dobrej formie” – komentuje st. kpr. Agata Grzech, instruktor.

Na mecie pojawiło się 15 „Niezłomnych”. Ostatniego dnia, po kolejnym kilkunastokilometrowym marszu, dotarli na strzelnicę i wykonali zadanie końcowe. Oprócz tytułu „Niezłomnego”, zwycięzcy otrzymali specjalnie przygotowany na tę okazję medal.


Tekst: por. Anna JASIŃSKA- PAWLIKOWSKA

REKLAMA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę podać swoje imię