Na ten dzień czekało wielu melomanów i sympatyków spragnionych dźwięków na żywo w Gorzowskiej Filharmonii. Otwarte na dwa tygodnie sale filharmonii w całym kraju przyciągnęły rzeszę wygłodniałych melomanów. Tak się też działo 19 lutego w FG, gdzie skusił mnie intrygujący tytuł.

Muzyczna podróż po XIX-wiecznej Polsce ŚLADEM KOLBERGA. Wykonawcą koncertu był
zespół FolkfoR. Sami piszą o sobie: ”Zespół zajmuje się eksplorowaniem muzycznych źródeł i tradycji. Muzyka polska, bałkańska i klezmerska to główne, ale nie jedyne kierunki ich artystycznych poszukiwań. Celem jest czerpanie radości z muzyki i dzielenie się nią z innymi”.
Grupę tworzą: Natalia Chmurczyk / ukulele, bęben obręczowy, kalemba, Paulina Tobis / skrzypce, Mateusz Rzytka / kontrabas, Grzegorz Tobis / klarnet, cajon, kalemba, janczary.

Na program koncertu złożyły się melodie jej badacza Oskara Kolberga, który wędrował po ziemiach polskich. Dodam, że wtedy na mapie świata nie było kraju, który nazywał się Polska. Przetrwał za to język polski, obrzędy i pieśni. Taki dorobek naszego autentycznego dziedzictwa kulturowego został spisany i wydany.
Wykonywane utwory mieniły się ciekawym brzmieniem i bogactwem instrumentalnym. Muzycy do Kolbergowskich melodii dodawali swoje opracowania i nietypowe instrumentarium. Zmieniali metrum, tryb, tempa utworów i czasami charakter oryginalnych pieśni, aż leciały skry. Niekiedy z przytupem. Ile tu było wigoru i emocji. Oj energii i poweru im nie brakowało! Barwnych aranżacji też nie można im było odmówić.

Muzyka tradycyjna w nowej odsłonie. „Jedyny w swoim rodzaju projekt muzyczny. Podróż śladami Oskara Kolberga prezentująca najciekawsze melodie pochodzące z jego zbiorów. Na unikalne brzmienie zespołu mają wpływ ciągłe muzyczne poszukiwania. Zarówno w obszarze samego brzmienia jak i środków ekspresji oraz instrumentarium, na które składają się również tradycyjne instrumenty dęte, strunowe oraz perkusyjne”.

FOTORELACJA

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: Zdzisław Musiał/


 Słuchaliśmy kompozycje z różnych części kraju, min: Z Serednicy, Pieśń miłosna, Marychna, Szła dzieweczka, Obertas Wywijok, Taniec mało małopolski, Przy Dunaju, Kujawiak, Pomorze. Grali na tradycyjnych instrumentach jak: skrzypce, klarnet, czy kontrabas w sposób wirtuozowski. Na co dzień są muzykami wspomnianej filharmonii. Sekcję perkusyjno-basową stanowił bęben obręczowy, cajon, janczary i kontrabas. Ukulele i kalemba harmonizowało całość. Muzycy omawiali te ludowe i rzadko spotykane instrumenty.

Przedstawione kilkanaście najciekawszych melodii, które pochodziły ze zbiorów Oskara Kolberga w formie pieśni zostały opracowane przez zespół FolkfoR.
Na ciekawy wieczór w filharmonii wybrało się sporo osób. Zachowany został reżim sanitarny.
Po koncercie miałem sposobność chwilę porozmawiać z muzykami i zrobiłem kilka pamiątkowych fotek.

Filharmonia Gorzowska świętuje 10 lat i to był dobry początek koncertowy jubileuszu.
Dodam, że koncert na żywo jest zupełnie inaczej odbierany, niż online. Oby powróciła normalność kulturowa z możliwością pojechania na ulubione wydarzenie artystyczne.


Z muzycznym pozdrowieniem
Zdzisław Musiał