Spis Treści

W cieniu brutalnych represji i marzeń o godniejszym życiu narodziło się Święto Pracy, które do dziś przypomina o odwadze ludzi gotowych upomnieć się o swoje prawa. Bunt, nadzieja i krew – te słowa najlepiej oddają początek jednej z najważniejszych tradycji współczesnego świata. W Polsce uznane za święto państwowe w 1950 roku, jest częścią długiego weekendu majowego. Co warto wiedzieć o dniu, który rozpoczyna majówkę?
Święto Pracy, znane również jako 1 Maja, to międzynarodowe święto klasy robotniczej, obchodzone corocznie 1 maja od 1890 roku. W Polsce Święto Pracy stało się oficjalnym świętem państwowym w 1950 roku, a dzień ten został ustanowiony wolnym od pracy.
Historia Święta Pracy
Nadal jeszcze wiele osób mylnie sądzi, ze pierwszomajowe święto jako wymysł radziecki. Fakty są takie, że w czasie, gdy pierwszy raz organizowano tego typu uroczystość, ZSRR jeszcze nie istniał. Dzień ten zawdzięczamy raczej Amerykanom. Dlaczego? Musimy przenieść się do drugiej połowy lat 80. XIX wieku, gdy prawo w USA było dla pracowników, łagodnie mówiąc, nieprzyjazne.
Geneza tego święta sięga końca XIX wieku, kiedy to II Międzynarodówka podczas swojego zjazdu w 1889 roku zdecydowała się uczcić pamięć o wydarzeniach, jakie rozegrały się na początku maja 1886 roku w Chicago. Strajk w tym mieście był częścią ogólnokrajowej kampanii na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy – idei, która od dawna inspirowała robotników walczących o godniejsze warunki życia.
Już kilka lat przed 1886 rokiem sytuacja w Chicago była niezwykle napięta. Fatalne warunki pracy, niskie zarobki i nawet dwunastogodzinne zmiany były wówczas codziennością. Dodatkowo, wzrastające nastroje antykapitalistyczne były stale podsycane przez agitatorów, domagających się między innymi skrócenia dnia pracy do ośmiu godzin.
W centrum konfliktu w tamtym okresie znalazła się firma McCormick Harvester Co., której właściciel planował modernizację zakładu, co wiązało się ze zwolnieniami na dużą skalę. W odpowiedzi na te plany wybuchł strajk załogi firmy, który początkowo zmusił właściciela do ustępstw. Jednak już w lutym 1886 roku wszyscy strajkujący pracownicy zostali zwolnieni, a ich miejsca zajęła nowa kadra, chroniona przez grupę kilkudziesięciu ochroniarzy.
Działacze związkowi, nie godząc się na takie działania, rozpoczęli przygotowania do demonstracji zaplanowanej na 1 maja. Na jej czele stanął Albert Parsons, znany anarchokomunista i związkowiec, zaangażowany także w walkę o równouprawnienie Afroamerykanów. Pochód, pomimo obaw o możliwe starcia, przeszedł pokojowo, gromadząc dziesiątki tysięcy uczestników.
Natomiast w Europie, w tym czasie, w Niemczech kanclerz Bismarck wprowadzał już reformy ubezpieczeniowe, w Australii obowiązywał ośmiogodzinny dzień pracy, w Wielkiej Brytanii funkcjonowały tzw. ustawy fabryczne, ograniczające, m.in. zatrudnianie dzieci. W Stanach Zjednoczonych takie rozwiązania były dla pracowników mrzonką.
Do dalszych działań przystąpił August Spies, niemiecki anarchista i redaktor robotniczego pisma Chicagoer Arbeiter-Zeitung. Trzeciego maja zorganizował wiec, który zakończył się starciem między nowymi pracownikami fabryki McCormick Harvester Co., a demonstrantami. W wyniku niespodziewanej akcji policji, która ruszyła w kierunku demonstrantów, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Nagle w stronę funkcjonariuszy rzucono bombę. W reakcji, demonstrujący zostali zaatakowani przez chicagowską policję, która otworzyła ogień. Sześciu protestujących zginęło, a wielu innych odniosło rany. Wiadomość o bezpardonowej akcji służb szybko się rozeszła, wywołując niemałe oburzenie. Dlatego następnego dnia na ulicach znów pojawił się kilkudziesięciotysięczny tłum. Demonstracje przyciągnęły tysiące uczestników. W wyniku zamieszek doszło do śmierci policjanta, a organizatorzy zostali niesłusznie skazani.
Robotnicze protesty początkowo zmusiły właściciela do ustępstw. Jednak już w lutym 1886 roku wszyscy strajkujący pracownicy zostali zwolnieni, a ich miejsca zajęła nowa kadra, chroniona przez grupę kilkudziesięciu ochroniarzy.
Wydarzenia z 1886 roku w Chicago były kluczowe dla ustanowienia Święta Pracy. Robotnicy, zmuszeni do pracy w trudnych warunkach, domagali się 8-godzinnego dnia pracy.
1 maja – dzień wolny od pracy w Polsce
W Polsce apel I Kongresu II Międzynarodówki znalazł szczególnie żyzny grunt. 1 maja 1890 roku, mimo sprzeciwu władz carskich w Warszawie około 8 tysięcy robotników wzięło udział w strajku, zatrzymując pracę w wielu zakładach przemysłowych, zwłaszcza w przemyśle metalowym. W organizację obchodów ogromny wkład wnieśli działacze II Proletariatu, na czele z Marcinem Kasprzakiem.
W tym samym roku obchody Święta Pracy odbyły się także we Lwowie, gdzie w podwórzu ratuszowym zorganizowano zgromadzenie robotników. Istotną rolę w organizacji lwowskich uroczystości odegrał Stanisław Kasjusz, wysłannik polskiej emigracji socjalistycznej ze Szwajcarii.
Nie obyło się jednak bez dramatycznych wydarzeń. W Bielsku-Białej wojsko carskie otworzyło ogień do demonstrujących robotników, zabijając kilku z nich.
W roku 1891 organizację obchodów 1 maja przejęły już dwie polskie organizacje socjalistyczne: II Proletariat oraz Związek Robotników Polskich. Na terenie zaboru rosyjskiego rozpowszechniano wówczas pierwsze broszury agitacyjne poświęcone Świętu Pracy.
Obchody Święta Pracy w 1905 roku miały w Polsce wyjątkowo burzliwy i imponujący przebieg. Był to czas rewolucji, w którym robotnicy jeszcze odważniej występowali przeciwko caratowi i wyzyskowi.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, 1 maja szybko stał się dniem przeglądu sił ruchu robotniczego walczącego o realizację idei socjalistycznych. Coroczne pochody organizowały różne ugrupowania:
-
-
- Komunistyczna Partia Polski (KPP)
-
-
-
- Polska Partia Socjalistyczna (PPS)
-
-
-
- Bund
-
Manifestacje komunistyczne, nielegalne w II Rzeczypospolitej, były często brutalnie tłumione przez policję, a ich uczestnicy narażeni na aresztowania, pobicia, a nawet zabójstwa. Pochody PPS miały zazwyczaj bardziej spontaniczny charakter, gromadząc zwolenników socjalizmu.
W 1920 roku Święto Pracy w Polsce nabrało wyraźnie antywojennego charakteru, sprzeciwiając się wojnie polsko-bolszewickiej. Komunistyczne manifestacje wzywały do zakończenia konfliktu z Rosją Sowiecką.
W latach 30. XX wieku obchodzenie Święta Pracy w Polsce nabrało jeszcze bardziej masowego charakteru. Szczególnie na Kresach Wschodnich w demonstracjach brała udział coraz większa liczba chłopów. Często dochodziło do brutalnych starć z policją.
Po II wojnie światowej Święto Pracy zyskało na znaczeniu, stając się okazją do organizacji wieców i pochodów.
26 kwietnia 1950 r., pięć lat po zakończeniu II wojny światowej, Święto Pracy zyskało status święta państwowego. Do tego wolnego od pracy. Obok Święta Odrodzenia (22 lipca) w Polsce była to najważniejsza państwowa uroczystość, jednocząca klasy pracujące wszystkich państw odwołujących się do marksizmu i leninizmu. Dla ZSRR i demoludów była czymś na kształt „imienin”, często wykorzystywane do propagandy, a udział w obchodach był obowiązkowy.
WIDEO: Polska Kronika Filmowa (19) 1950 – Obchody Święta Pracy
WIDEO: PRL 1 Maja 1953 – Szczęśliwy naród. Bierut nasz Wódz i Nauczyciel
WIDEO: CZAR PRL – POCHODY 1 MAJOWE
Przez kolejne lata władze PRL odgórnie planowały i kontrolowały przebieg Święta Pracy. Rokrocznie organizowano barwne pochody pierwszomajowe, gromadzące miliony Polaków. Nierzadko obecność nań była obowiązkowa. Władza znalazła też sposób na obywateli, którzy nie mieli ochoty uczestniczyć w świętowaniu – starano się przekonać ich możliwością zakupu atrakcyjnych towarów. Wszystko po to, by pokazać, jak silny jest kraj.
Taka forma świętowania skończyła się wraz z upadkiem komunizmu. W 1989 r. w wielu miastach Polski po raz pierwszy na obchodach pojawiły się regionalne komitety obywatelskie „Solidarności”, które zorganizowały legalne manifestacje. W ich trakcie dokonywano prezentacji kandydatów na posłów i senatorów z ramienia opozycji.
Później różne środowiska organizowały co prawda wiece z okazji Święta Pracy, ale nigdy nie miały one i nie mają takiego zasięgu i „pompy” jak w czasach PRL. Były i są raczej symboliczne. Nie zmienia to faktu, że Święto Pracy pozostało w Polsce uroczystością państwową.
1 maja w Polsce, podobnie jak w 15 innych państwach na świecie jest dniem wolnym od pracy. Zgodnie z Kodeksem pracy, pracodawcy nie mogą wymagać od pracowników świadczenia pracy tego dnia, chyba że dotyczą ich szczególne okoliczności. Dotyczy to jednak tylko osób zatrudnionych na umowę o pracę. Inne formy zatrudnienia, jak umowa zlecenie, nie są objęte tym zakazem.
Obecnie Święto Pracy w Polsce nie jest obchodzone tak hucznie jak w przeszłości. Dzień ten kojarzy się głównie z dniem wolnym, który w połączeniu z 3 maja tworzy długi weekend majowy. To czas, kiedy wielu Polaków decyduje się na wyjazdy i odpoczynek, korzystając z wiosennej pogody.
Dziś Święto Pracy to nie tylko okazja do odpoczynku, ale także refleksji nad historią walki o prawa pracownicze. W Polsce, mimo że pochody pierwszomajowe straciły na znaczeniu, a o tak zwanej klasie robotniczej już nikt praktycznie nie mówi, dzień ten pozostaje ważnym symbolem solidarności i walki o lepsze warunki pracy. Niestety Polacy pozwolili sobie odebrać wiele zdobytych po wojnie praw pracowniczych.
Dzisiaj już nikt nie dziwi się umowom „śmieciowym”, brakiem związków zawodowych w firmach, a wielu, żeby móc pracować zmuszana jest do założenia własnej, jednoosobowej działalności gospodarczej.
Takie, niestety są koszty przyjęcia nowego porządku społecznego, tzw. demokracji liberalnej, w której generalnie prym przewodzą, ci którzy nic do życia gospodarczego, tak na prawdę nie wnoszą, czyli różnej maści cwaniacy i kombinatorzy, nierzadko odgrywający rolę poważnych polityków, którzy rzekomo walczą o dobro Polaków. W poprzednim ustroju tego typu ludzie nie mieli szans na zaistnienie, niczego w zasadzie wtedy nie osiągnęli.
Dopiero po zmianach ustrojowych stworzyli sobie taki porządek społeczny i prawny, które obecnie umożliwiają im funkcjonowanie na najwyższych, państwowych stanowiskach, które często wykorzystywane są do grabienia naszej Ojczyzny, zgodnie ze znanym hasłem powtarzanym przez pana Dudę, byłego, złotoustego prezydenta RP, który w 2016 roku na jednym z wieców w Otwocku wołał do pisowskich zwolenników, cyt.: – „Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie”. No więc doją nasz kraj bez opamiętania, zazwyczaj zgodnie z procedurami i wymyślonym prawem, acz nie zawsze.
– „Wystarczy nie kraść” – „Wystarczy rządzić uczciwie” – „Pokora”, – „Praca”, – „Umiar i odpowiedzialność” – pamiętacie, kto to mówił?
WIDEO: „Ojczyznę dojną racz nam wrócić panie” – tak prezydent Duda komentował protesty przeciwko władzy PiS.
![Pacjenci mogą stracić dostęp do leczenia w swoich powiatach. Upadłość grozi nawet 50 szpitalom powiatowym. [WIDEO] Upadłość grozi nawet 50 szpitalom powiatowym](https://miedzyrzecz.biz/wp-content/uploads/2026/05/szpitale_powiatowe_foto_000-218x150.jpg)


![Legalna sprzedaż jednorazowych e-papierosów i podów spadła o ponad 90 proc. Eksperci mają wątpliwości co do skutków zdrowotnych tej zmiany. [WIDEO] Legalna sprzedaż jednorazowych e-papierosów](https://miedzyrzecz.biz/wp-content/uploads/2026/05/e-papierosy_000-218x150.jpg)





















![Pacjenci mogą stracić dostęp do leczenia w swoich powiatach. Upadłość grozi nawet 50 szpitalom powiatowym. [WIDEO] Upadłość grozi nawet 50 szpitalom powiatowym](https://miedzyrzecz.biz/wp-content/uploads/2026/05/szpitale_powiatowe_foto_000-100x70.jpg)

