W ostatni weekend października, w siedemdziesiątą piątą rocznicę wyzwolenia holenderskiej Bredy przez żołnierzy 1. Polskiej Dywizji Pancernej (1PDPanc), dowodzonej przez generała Stanisława Maczka, żołnierze 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc) dziedziczący od 28 lat tradycje 1PDPanc, stawią się w północnej Brabancji, żeby spełnić swoją żołnierską powinność i upamiętnić swoich poprzedników.

Tegoroczne obchody rocznicy wydarzeń z 1944 roku, a zorganizowane w Bredzie będą miały wymiar szczególny. Wraz z ostatnimi żyjącymi żołnierzami generała Maczka majorem Marianem Słowińskim (100 lat), porucznikiem Alojzym Jedamskim (95 lat), kapitanem Edmundem Semrau (95 lat), kapitanem Wacławem Butowski (96 lat), podpułkownikiem Januszem Gołuchowskim (93 lata) i porucznikiem Romanem Figlem (96 lat) hołd wyzwolicielom Bredy oddadzą król Niderlandów, Willem Alexander i prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.

Wraz z delegacją Czarnej Dywizji, której przewodniczył będzie generał dywizji Stanisław Czosnek, do stolicy Brabancji przybędą setki Polaków miłujących legendę 1PDPanc, zarówno z kraju, jak i całego Beneluksu. W tym rocznicowym wydarzeniu weźmie także udział Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, generał broni Jarosław Mika.

Dzięki staraniom miejscowych stowarzyszeń kulturalnych, między innymi Stowarzyszenia Serce Polski i Stowarzyszenia 1 Polskiej Dywizji Pancernej „Niderlandy” przygotowano bogatą ofertę wydarzeń artystycznych, spotkań polsko – niderlandzkich, które będą trwały od 26 października, przez trzy kolejne dni. Wśród nich można wyróżnić koncerty Centralnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego i orkiestry wojskowej z Żagania oraz multimedialną wystawę mobilną „Żołnierze Generała Maczka” przygotowaną przez Muzeum Historii Polski w Warszawie i Muzeum Generała Maczka w Bredzie.
Zgodnie z zamiarem organizatorów wszystkie działania kulturalne mają odtworzyć atmosferę pierwszych dni wolności 75 lat temu w październikowej Bredzie. Planuje się to uzyskać przez cykl festynów, spotkań mieszkańców Bredy z gośćmi z Polski, rekonstrukcje historyczne w różnych miejscach miasta, które mają utrwalać relacje polsko – niderlandzkie,  pod które podwaliny stworzyli między innymi żołnierze generała Maczka. Wichry dziejów spowodowały, że po wojnie gościnę w Bredzie znalazło blisko trzystu  z nich, których zdecydowali się budować tam swoje życie. O losach jednego z nich Michała Salewicza – żołnierza 24 pułku ułanów opowiada film dokumentalny „Mijn Poolse Opa” („Mój Polski Dziadek”) zrealizowany przez jego wnuka Koena van Groesen. Premiera filmu będzie miała miejsce na Rynku w Bredzie.

FOTORELACJA

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: Archiwum 11LDKPanc/


 

Najważniejszą częścią pobytu liczącej ponad sto osób delegacji Czarnej Dywizji będzie, jak tradycja każe, udział wraz z asystą wojskową i pocztami sztandarowymi w ceremoniach na polskich cmentarzach wojennych w Bredzie i sąsiednim Oosterhout. W sobotę planuje się uroczystość w części wojskowej Cmentarza Komunalnego w Oosterhout oraz złożenie hołdu przed tablicą pamiątkową w centrum Bredy, dedykowaną wyzwolicielom miasta z 1PDPanc. W niedzielę Czarna Dywizja wraz z gośćmi przybyłymi do Bredy weźmie udział w ceremoniach na części wojskowej cmentarza komunalnego w Ginneken, a później w głównej uroczystości na Polskim Cmentarzu Wojskowym Ettensebaan, gdzie spoczywa wśród swoich podwładnych od 1994 roku legendarny dowódca 1PDPanc, generał Stanisław Maczek.

Warto podkreślić, że Czarna Dywizja uczestniczy w obchodach rocznicowych   organizowanych w Bredzie od 1996 roku. Żołnierze z Żagania wraz z członkami Federacji Organizacji Polskich Pancerniaków (FOPP) współpracowali szeroko z polsko – niderlandzkimi stowarzyszeniami w stworzeniu i finansowaniu m.in. Pomnika na Cmentarzu Komunalnym w Oosterhout oraz tablicy pamiątkowej na ul. Parade 12. Dzięki współpracy FOPP i Polskiej Parafii Rzymsko Katolickiej w Bredzie powstała książka „Polski kod pamięci w Bredzie i Oosterhout”, będąca przewodnikiem po polskich miejscach pamięci, a która doczekała się już dwóch wydań.


Tekst: kpt. Krzysztof Gonera, Waldemar Kotula
Zdjęcia: Archiwum 11LDKPanc

 *  *  *

Rola Polaków w wyzwoleniu Holandii

Polskie oddziały  stanęły  na holenderskiej ziemi w wiosce Clinge położonej w Zeuws-Vlaanderen 15 września 1944.
Następnego dnia  1. Polska Dywizja Pancerna (1PDPanc) rozpoczęła natarcie  we wschodniej części regionu. Jednostki niemieckiej 712 Dywizji Piechoty schroniły się za kanałem pomiędzy Axel i Hulst, wzmacniając swoją pozycję obronną przez podtopienie terenu.

19 września Polacy wyzwolili Axel, 20 września – Terneuzen, już następnego dnia wschodnia cześć Zeeuws – Vlaanderen była także oswobodzona od niemieckiego okupanta. W Axel  pochowano poległych  polskich żołnierzy,  następnie dywizja została skierowana do belgijskiej Brabancji na południe od Kanału Alberta.

17 września 1944 roku rozpoczęła się operacja Market Garden. Zadaniem 1. Brytyjskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej było zdobycie mostów na Renie w okolicy Arnhem. W operacji od 18 do 26 września wzięło udział 1689 polskich komandosów z 1. Polskiej Samodzielnej Brygady Spadochronowej generała brygady Stanisława Sosabowskiego. W bitwie pod Arnhem polskie straty wyniosły około 440 żołnierzy, w tym 101 zabitych. Operacja Market Garden zakończyła się fiaskiem.

1 października 1PDPanc wyzwoliła belgijskie Rijckevorsel, Merksplas i Zondereigen. 4 października po ciężkich walkach, w których Polacy ponieśli wiele ofiar, przyszła kolej na belgijską enklawę Baarle – Hertog oraz jej siostrzaną gminę holenderską Baarle – Nassau. Następnego dnia nacierające oddziały zatrzymały się w zalesionych okolicach wioski Alphen. Zarówno Polacy jak i Brytyjczycy operujący na prawej flance byli wyczerpani silnym oporem nieprzyjaciela i problemami logistycznymi. W związku z tym gen. Maczek usiłował skonsolidować swoje pozycje na linii frontu przebiegającej przez ewakuowaną miejscowość Alphen.

Dopiero 27 października wznowiono ofensywę z udziałem oddziałów  polskich kanadyjskich, brytyjskich i amerykańskich, w ramach której została oswobodzona stolica Brabancji – Breda.  Miasto wyzwolono 29 października. Podczas walk  nie doznało ono prawie żadnych zniszczeń, między innymi dzięki rozkazom i sprawnemu dowodzeniu przez generała Maczka, który polecił ograniczyć użycie artylerii i minimalizować straty ludności i zniszczenia infrastruktury. Po wyeliminowaniu ostatnich miejsc oporu w Bredzie dywizja gen. Maczka wzmocniła Teteringen i Prinsenbeek.  Wkraczające od strony południowej i południowo – zachodniej oddziały kanadyjskie i brytyjskie spełniły również ważną rolę w oswobodzeniu Bredy. Kanadyjczycy i Brytyjczycy z 2 Kanadyjskiej Brygady Pancernej, przydzielonej czasowo pod dowództwo gen. Maczka, wyzwolili m.in. Ulvenhout należący obecnie do gminy Breda.

Wykorzystanie ciężkiego sprzętu stawało się trudniejsze ze względu na podmokłe tereny polderów – znany holenderski fenomen, z którym Polacy mieli okazje zaznajomić się już wcześniej w Zelandii oraz na terenach położonych na wschód od Bredy. Po nalotach i ostrym ataku artylerii w dniu 3 listopada Polacy przeprawili się w dwóch miejscach przez Markkanaal, wspomagani przez brytyjskie wojska inżynieryjne oraz holenderską Brygadę im. Księżniczki Ireny.

5 listopada 1PDPanc wyzwoliła miasto – twierdzę Geetruidenberg, następnie  po ciężkim ostrzale artyleryjskim opanowano Moerdijk.

Po uroczystych obchodach Dnia Niepodległości 11 listopada  1PDPanc otrzymała zadanie kontrolowania części linii frontu miedzy Moerdijk i Raamsdonk.

Od 19 grudnia Polacy przejęli także  od Kanadyjczyków kilka odcinków frontu. Siłom niemieckim udawał się  jednak utrzymać opuszczona wysepkę Capelse Veer, na rzece Bergse Maas, która znalazła się w strefie kontrolowanej przez 1PDPanc. Przy wsparciu brytyjskich, norweskich komandosów i 4 Kanadyjskiej Dywizji Pancernej wyspa – przyczółek została opanowana. Cena tego była dla aliantów bardzo wysoka, stracili 570 żołnierzy, w tym 200 Polaków. Na początku kwietnia dywizja kontynuowała wyzwolicielski marsz w kierunku północno wschodnim. Polacy walcząc w tym okresie  na terenie Holandii wyzwolili m.in  Emmen, Ter Apel i Stadskannal.

Dywizja gen. Maczka stacjonowała w Bredzie aż do 6 kwietnia 1945 r. Od tego czasu datują się trwałe więzi i przyjaźni z mieszkańcami Brabancji. Wiele rodzin z Bredy zachowuje w pamięci  wydarzenia z tego okresu, po wojnie niektórzy z żołnierzy 1PDPanc. zdecydowali się na powrót do Bredy i budowę nowego życia.