Na wędrzyńskim poligonie od poniedziałku, 09 kwietnia, realizowane jest szkolenie dla obserwatorów ognia. To już trzecia edycja tego przedsięwzięcia.

 Artyleryjska siła
 – „Współczesne pole walki pokazuje, że główne starcia rozgrywane są w terenie zurbanizowanym. Podczas walk pododdziałów ogólnowojskowych kluczową rolę odgrywa wsparcie artylerii. Doświadczenia z misji poza granicami kraju pokazały, że w każdym pododdziale od szczebla plutonu, powinien znajdować się obserwator ognia, który potrafi nie tylko wezwać wsparcie artylerii, ale przede wszystkim koordynować jej ogień podając odpowiednie koordynaty” – wyjaśnia pomysłodawca szkolenia sierżant Krzysztof Łaski. „Kurs” niezmiennie obejmuje 3 tygodniowy blok zajęć. W pierwszym tygodniu szkoleni zgłębili tajniki pracy z mapą, podstawowe wiadomości z zakresu topografii i geodezji oraz  budowę sprzętu obserwacyjnego i optoelektronicznego. Ponadto uczestnicy poznali rodzaje celów i ich klasyfikowanie, jak również sposoby oceny skutków rażenia dokonywanych przez różne rodzaje uzbrojenia.
„Zakończenie szkolenia teoretycznego nie oznacza, że można zapomnieć o podstawowych pojęciach, bowiem każde zajęcia praktyczne rozpoczynają się sprawdzianem z wiedzy teoretycznej i wykonywania podstawowych obliczeń. Podczas zajęć praktycznych kładziemy nacisk na posługiwanie się mapą i tabelami. Obserwatorzy muszą być w stanie wykonać zadanie w każdych nawet najtrudniejszych warunkach” – dodaje instruktor starszy sierżant Piotr Wlazło.
W drugim tygodniu nauczyciele skupili wysiłek szkoleniowy na zagadnieniach z taktyki, doboru i zajmowania stanowisk obserwacyjnych oraz określania położenia sił przeciwnika i sporządzania zwięzłych meldunków z określonymi koordynatami do wezwania wsparcia ogniowego.

Fotorelacja 

 Zdjęcia: szer. Patryk Szymaniec


 Rosomak-APDR na kołach
Kołowy transporter opancerzony Rosomak, będący główną jednostka sprzętową Wielkopolskiej Brygady, na swoim wyposażeniu posiada system kierowania ognia, który dzięki nowoczesnej technologii określa koordynaty niezbędne dla artylerzystów.
„Każdy dowódca załogi oraz działonowy rosomaka jest w stanie przekazać artylerzystom niezbędne koordynaty do prowadzenia celnego ognia. Dzięki otrzymanym współrzędnym, azymutowi oraz kątowi nachylenia armaty pododdziały wsparcia są wstanie razić przeciwnika ogniem z dokładnością do 5 metrów” – podkreśla kapitan Michał Antosiewicz, oficer sekcji Wojsk Rakietowych i Artylerii.

 JFO nadchodzą
Kompanijny moduł ogniowy, w skład którego wchodzą moździerze samobieżne Rak, na swoim etacie posiada wyspecjalizowanych JFO (Joint Fires Observer). Żołnierze o tej specjalności mogą naprowadzać ogień artylerii jak również Lotnictwa Wojsk Lądowych (śmigłowców). Obserwatorzy, którzy ukończyli poprzednie edycje szkolenia oraz przygotowywani są do nowych zadań poznali podstawy naprowadzania lotnictwa oraz doskonalili nabyte dotąd umiejętności pod okiem oficera z 1 Bazy Lotnictwa Wojsk Lądowych z Inowrocławia.

Kolejny tydzień szkolenia obejmował będzie zajęcia w oparciu o trenażery do szkolenia wysuniętych obserwatorów w Zakładzie Symulacji Taktycznych Wrocławskiej Akademii Wojsk Lądowych. Pozwoli to artylerzystą zweryfikować swoje umiejętności oraz zaobserwować wyniki naprowadzanego ognia. Szkolenie zakończy się egzaminem w piątek 27 kwietnia.


Tekst: por. Weronika Milczarczyk
Zdjęcia: szer. Patryk Szymaniec