Jeszcze kilkanaście dni temu nikt nad kwestią funkcjonowania skrzynki pocztowej nie zastanawiał się. Pewne sprawy były oczywiste i nam spowszedniały. Okazuje się, że władza nawet ten obszar potrafi upolitycznić.

Z pewnością dla wielu przedstawicieli młodszego pokolenia, tradycyjna usługa pocztowa wydaje się być czymś coraz bardziej archaicznym. Ciężko znaleźć kogoś, kto do bliskich zamiast maila czy wiadomości na Facebooku, pisze listy bądź wysyła pocztówki. Nawet bieżące rachunki coraz częściej płacimy poprzez faktury elektroniczne, a nie te papierowe.

Rosnąca elektronizacja wszelkiej korespondencji sprawia, że i skrzynki pocztowe są coraz rzadziej używane. Mało tego, dla wielu tradycyjna skrzynka pocztowa wydawała się wręcz zbędna.

Tak jednak nie jest, bo okazuje się, że za brak skrzynki pocztowej przy swojej posesji możemy zapłacić nawet…. 10 tysięcy złotych. Choć wydaje się to nieco absurdalne, bo przecież skrzynka pocztowa nie wydaje się być aż tak ważna, to faktycznie, polskie prawo reguluje tę kwestię.

Warto przypomnieć, że obowiązek posiadania skrzynki na listy, nakłada na nas ustawa z dnia 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe. Konkretnie chodzi o artykuł 127. Mówi on o karze pieniężnej, jaka czeka osoby, które nie realizują obowiązku umieszczenia oddawczej skrzynki pocztowej bądź umieszczają taką, która nie spełnia wymogów. Wysokość kary waha się od 50 złotych do 10 tysięcy. To, ile zapłacimy zależy od szkodliwości czynu oraz prezesa UKE, który: „Może odstąpić od wymierzenia kary, jeżeli stopień szkodliwości czynu jest znikomy, a podmiot zaprzestał naruszania prawa lub zrealizował obowiązek”.

Prezydenckie wybory korespondencyjne 2020
Sprawa skrzynek wraca przy okazji pandemii koronawirusa. Sejm bowiem w ostatniej chwili przyjął ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, w wyborach prezydenckich. Każdy wyborca będzie zatem musiał otrzymać od listonosza, tzw. pakiet wyborczy w skład, którego wchodzi karta do głosowania. Jednak listonosz musi mieć, gdzie taki pakiet dostarczyć. Dlatego brak skrzynki na listy może narobić nam problemów.

Przypomnijmy, że wybory prezydenckie zgodnie z kalendarzem miały odbyć się 10 maja i 24 maja druga tura. W obliczu pandemii data pierwszej tury wydaje się niemożliwa do realizacji. Wybory mogą odbyć się tydzień później 17 maja.

Co zatem trzeba zrobić, aby nie dostać kary za brak skrzynki pocztowej?

Po pierwsze – zrealizować swój obowiązek:

  • w budynkach jednorodzinnych – przez umieszczenie oddawczej skrzynki pocztowej przed drzwiami wejściowymi do budynku lub w ogólnie dostępnej części nieruchomości;
  • w budynkach wielorodzinnych, w których wyodrębnione są co najmniej 3 lokale – przez umieszczenie w ogólnie dostępnej części nieruchomości zestawu oddawczych skrzynek pocztowych w liczbie odpowiadającej liczbie samodzielnych lokali mieszkalnych oraz lokali o innym przeznaczeniu, jeżeli posiadają osobny adres

Po drugie, umieścić skrzynkę pocztową spełniającą wymogi opisane w rozporządzeniu Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 3 kwietnia 2014 r. w sprawie oddawczych skrzynek pocztowych.

Najważniejsze wymogi dot. skrzynek na listy:

  • skrzynka pocztowa powinna zapewniać ochronę przesyłek listowych przed kradzieżą, złymi warunkami atmosferycznymi, a także zabezpieczać poufność;
  • elementy konstrukcyjne skrzynki dostępne przy doręczaniu i wyjmowaniu przesyłek listowych muszą być pozbawione ostrych krawędzi;
  • wielkość skrzynki powinna umożliwiać umieszczenie w niej przesyłki listowej opakowanej w kopertę o wymiarach 229 mm x 324 mm;
  • pojemność skrzynki musi umożliwiać umieszczenie w niej przesyłek listowych o łącznej grubości co najmniej 60 mm;
  • konstrukcja otworu wrzutowego skrzynki powinna zabezpieczać przesyłki listowe przed wyjęciem ich przez ten otwór.

Dodatkowo skrzynkę:

  • oznacza się cyframi arabskimi, zgodnie z numeracją porządkową nieruchomości;
  • instaluje się w sposób trwały nie niżej niż 700 mm, mierząc od podłoża do dolnej krawędzi skrzynki, i nie wyżej niż 1600 mm, mierząc od podłoża do górnej krawędzi ostatniej skrzynki;
  • umieszcza się w miejscu dostępnym dla adresatów i operatorów pocztowych

Cóż, tradycyjna korespondencja, mimo rozwoju technologii, nie wychodzi z mody. Nie ma się co dziwić – koperta, znaczek, odręczne pismo mają przecież swój niezaprzeczalny urok, ale jak się to ma w przypadku korespondencji zawierającej dokumenty uczestniczące w procesie wyborczym? Ustawodawca niedawno orzekł, że za zagubienie takiej przesyłki grozi nam 3 lata pozbawienia wolności!  Jeśli przesyłka ma trafić do skrzynki, to kiedy nastąpi pokwitowanie odbioru pakietu? Tak jak to ma miejsce w przypadku przesyłki poleconej, gdzie potwierdzamy podpisem dostarczenie do naszych rąk takiej przesyłki.

Czy do takich skrzynek ma trafić wyborcza przesyłka?

Oczywiście istnieje możliwość otrzymania przesyłki poleconej bezpośrednio do naszej skrzynki pocztowej, ale operator robi to na jedynie na nasz wniosek.

Przypomnijmy
Usługa Polecony do skrzynki polega na wrzucaniu adresowanych do Ciebie przesyłek poleconych do Twojej skrzynki na listy. Dodatkowo Poczta Polska może nas poinformować, że adresowana przesyłka polecona została doręczona. Wystarczy, że w momencie składania żądania podamy swój numer telefonu albo adres e-mail.
Żądanie doręczania przesyłek poleconych do oddawczej skrzynki pocztowej możemy złożyć w formie elektronicznej albo w formie papierowej.

Papierową wersję formularza żądania można otrzymać w placówce pocztowej albo pobrać ze strony internetowej Poczty Polskiej.

Wydrukowany i wypełniony formularz możemy złożyć osobiście w placówce pocztowej albo przekazać listonoszowi.

Natomiast zgłoszenie żądania przy wykorzystaniu formularza elektronicznego wymaga dodatkowo uwierzytelnienia tożsamości w placówce oddawczej.

Żądanie jest wykonywane od dnia następnego po dniu jego przyjęcia do jego odwołania.

Żądanie nie obejmuje przesyłek poleconych z potwierdzeniem odbioru lub o kształtach/rozmiarach uniemożliwiających włożenie ich do oddawczej skrzynki pocztowej.

Jak więc w tych uwarunkowaniach prawnych, i w którym momencie ustawodawca chce przerzucić odpowiedzialność za przesyłkę bez potwierdzenia jej dostarczenia do rąk adresata.  Co, jeśli listonosz się pomyli? A co, jeśli przesyłka zaginie po drodze? Przecież z takimi przypadkami spotykamy się niemal codziennie.
Zupełnie inną sprawą jest to, że w żadnej ustawie nie zdefiniowano obowiązku obywatela do codziennych odwiedzin swojej skrzynki pocztowej. Co, jeśli obywatel jest chory i nie wychodzi z domu? A co, jeśli wyjechał? Takich pytań zapewne można by zadać dużo więcej.

Zupełnie inną kwestią jest nieuregulowany w żadnej ustawie obowiązek obywatela do odniesienia takiej przesyłki, do wskazanej przez operatora skrzynki pocztowej. Wręcz przeciwnie, obecnie rząd PiS zakazał obywatelom wychodzenia z domu do odwołania. Wyjątkiem są tu wyjścia w przypadkach uzasadnionych potrzebą życiową obywatela. No to teraz pytamy, czy noszenie przesyłki wyborczej do wskazanej skrzynki jest przez każdego obywatela przyjmowane jako potrzeba życiowa? Czy takie zachowanie jest logiczne w okresie wprowadzonych obostrzeń?

I ostatnie pytanie. Czy rząd PiS nie robi sobie po prostu żartów z obywateli w tak ważnej sprawie jak wybory?