Brzmienie ustawy, którą zmieniono w pandemii wzbudziło powszechny niepokój. Czy faktycznie jest się czego obawiać? Eksperci uspokajają, a prawnicy starają się tłumaczyć zawiłości przepisów. 

W przegłosowanej przez Sejm ustawie o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem Covid-19 znalazł się niepokojący zapis, który może oznaczać de facto wprowadzenie przymusu szczepień na koronawirusa.

W Art. 13 czytamy:
W ustawie z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wprowadza się następujące zmiany: […] w art. 46 b a) pkt 4. otrzymuje brzmienie: „obowiązek poddania się badaniom lekarskim przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie”, b) po pkt 4 dodaje się pkt 4a w brzmieniu: „4a) obowiązek stosowania określonych środków profilaktycznych i zabiegów”.

Wprawdzie w ustawie nie zostało precyzyjnie określone, że chodzi o szczepienia, ale w terminologii medycznej do zabiegów profilaktycznych pierwotnych zaliczają się właśnie m.in. szczepienia ochronne. Jeżeli ten zapis przejdzie przez Senat, będzie to oznaczało, że bez ustawowego włączania szczepień na koronawirusa do kalendarza szczepień obowiązkowych, każdy Polak – bez względu na to, czy jego sytuacja zdrowotna kwalifikuje go do zaszczepienia – może zostać przymuszony przyjąć szczepionkę.

Zapis jest na tyle nieprecyzyjny, że w zasadzie otwiera drogę nie tylko do przymusu szczepień, ale do każdych innych działań, niekoniecznie uwzględniających wolę i stan zdrowia czy sytuację pacjenta.

Warto w tym momencie zauważyć, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, że pierwsze szczepionki na Covid-19 nie będą bezpieczne. Z informacji dostępnych w mediach wynika bowiem, że firmy farmaceutyczne starają się skrócić proces prac nad specyfikami, aby trafiły one na rynek jak najszybciej, a to niesie za sobą duże ryzyko. Część firm wykorzystuje do produkcji szczepionki ciała dzieci zabitych w wyniku aborcji, co jest mocno wątpliwe pod względem moralnym i etycznym, o konsekwencjach zdrowotnych nie wspominając. Zwracali na to uwagę m.in. biskupi. Protestowali przeciw temu również zwykli obywatele.

Jest jeszcze kwestia prawa każdego obywatela do świadomej zgody na zabieg medyczny, którą najwyraźniej ustawodawca – świadomie czy nieświadomie – zlekceważył. Pozostaje mieć nadzieję, że na etapie prac w Senacie ten błąd zostanie naprawiony.

Jak czytamy w art. 36: „Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji obowiązkowej hospitalizacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.”

Nowelizację ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przyjęto w sejmie 20 października 2020 r. Jednak zapis dotyczący artykułu 36 tej ustawy wzbudził niepokój internautów. Wiele osób zaczęło obawiać się, że politycy chcą wprowadzić przymus szczepień. Biorąc pod uwagę toczące się spory o prawo do aborcji, mieliby zrobić to „po cichu”.