Na zdjęciu: Leśnicy w ochronie lasów wykorzystują m.in.: samoloty. Widok na pogorzelisko w lesie z pokładu samolotu.

Najwyższy stopień zagrożenia pożarami, trzeci, wprowadziła Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie. W całej Polsce zagrożenie pożarowe określane jest jako duże. 

W miniony weekend odnotowano dziewięć pożarów, które strawiły ponad dwa hektary lasu. Łącznie od początku roku 38 pożarów o łącznej powierzchni blisko sześciu hektarów.

Ewentualny pożar w każdej chwili może przybrać rozmiar trudny do opanowania. W przypadku zauważenia pożaru należy niezwłocznie skontaktować się z nr alarmowym Państwowej Straży Pożarnej 998 lub z nr alarmowym 112.
W tym miejscu w sposób naturalny w kontekście ostatnio wprowadzonych rozporządzeń związanych z epidemią koronawirusa nie pozostaje nic innego jak zadać pytanie – Kto ma zauważyć pożar i kto ma informować? Obywatelom przecież zakazano wchodzenia do lasu.
Warto przypomnieć, że nie wszyscy obywatele, to potencjalni podpalacze, a wręcz przeciwnie, bo w ubiegłych latach wiele informacji o pożarach zauważonych w lesie lub na przyległych łąkach pochodziło właśnie od ludzi przemierzających leśne knieje. Oczywistym jest, że w tych okolicznościach nie będzie komu zauważyć zarzewia pożaru. Więc wykrywanie i reakcja na powstałe pożary także będzie spowolniona, a strażaków jak by nie liczyć jest za mało, żeby byli w stanie upilnować wszystkie lasy.

W Polsce od 2004 r. obowiązuje zakaz wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów. Za łamanie tego zakazu grożą sankcje karne w postaci grzywny albo aresztu. Zakaz wypalania traw jest również jednym z wymogów dobrej kultury rolnej. Rolnicy, którzy złamią zakaz, mogą być pozbawieni dopłat. Mimo zakazów, co roku, wraz z nadejściem wiosny płoną trawy.

Rocznie Lasy Państwowe na ochronę przeciwpożarową przeznaczają około 100 mln zł. Od lat Lasy inwestują w system ochrony przeciwpożarowej. Na system zabezpieczenia lasów przed pożarami składa się wiele elementów. Jednym z ich są również zbiorniki retencyjne. Powstają one w ramach programów, tzw. małej retencji. Te leśne oczka i stawy nie tylko zatrzymują wodę w lesie chroniąc go przed suszą, ale w razie pożaru służą strażakom i leśnikom za punkty czerpania wody.

W latach 2016-2022 Lasy Państwowe realizują już drugą fazę programów, w ramach działań leśnicy stworzą lub udrożnią kilka tysięcy obiektów, które zmagazynują dodatkową wodę.


Na podstawie informacji prasowej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie