Cmentarz wojenny II wojny światowej w Międzyrzeczu
Cmentarz wojenny II wojny światowej w Międzyrzeczu

Obiekt zbudowany jest na planie kwadratu, centralny element stanowi obelisk upamiętniający radzieckich żołnierzy. Symetrycznie po obu stronach cmentarza zlokalizowanych jest 112 mogił, w których pochowano żołnierzy radzieckich oraz 6 żołnierzy pochodzenia polskiego.

Na cmentarnym obelisku znajduje się napis:

WIECZNA CHWAŁA BOHATEROM NIEZNANYM ŻOŁNIERZOM, KTÓRZY ZGINĘLI W WALCE Z FASZYSTOWSKIM NAJEŹDŹCĄ O WOLNOŚĆ I NIEPODLEGŁOŚĆ ZSRR I DEMOKRATYCZNEJ POLSKI

STYCZEŃ 1945

Imienny spis poległych znajduje się w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Międzyrzeczu.  Liczba pochowanych to 2074 w tym 1187 zidentyfikowanych.

*  *  *

W roku 1944, kiedy wojska niemieckie zaczęły ponosić kolejne klęski na froncie wschodnim, a Armia Czerwona odrzuciła armie niemieckie, wiele kilometrów na zachód. Decyzją Hitlera wznowiono pośpiesznie rozbudowę OWB. (niem. Festungsfront Oder-Warthe-Bogen).

W styczniu 1945 roku wojska radzieckie zdecydowanym natarciem przełamały umocnienia niemieckie na linii Obry i znalazły się na przedpolu Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego.
W nocy 29 stycznia 1945 roku główny odcinek rejonu umocnień został przełamany na kierunku: Kaława – Wysoka, przez 1 armię pancerną gwardii, 44 brygadę pancerną pod dowództwem płk. Gusakowskiego.

Walki były krótkie, ale gwałtowne i spowodowały ofiary w ludziach po obu stronach. Rankiem następnego dnia Rosjanie zaczęli wkraczać do Międzyrzecza. W wielu miejscach stoczono drobne potyczki z wycofującym się Volkssturmem. Zginęło co najmniej dziesięciu żołnierzy Armii Czerwonej. Kolejne miesiące były dla wyzwolonego Międzyrzecza trudnym okresem.
Według szacunkowych danych stan liczebny ludności w miastach zmniejszył się o 25 procent, a we wsiach o 10 procent. Tak, więc w wyniku ewakuacji i masowej ucieczki Niemców powiat międzyrzecki oraz samo miasto wyludniły się. Międzyrzecz opanowali szabrownicy, a także niezdyscyplinowani i swawolni żołnierze radzieccy, którzy plądrowali opuszczone domostwa i często wywoływali pożary, dewastując dodatkowo już i tak zniszczone przez wojnę miasto.

Po wyzwoleniu, dotychczasowi, nieliczni już mieszkańcy uciekli lub zostali wysiedleni na zachód, a na ich miejsce przybyli do miasta i okolicznych miejscowości pierwsi osadnicy z pogranicza Wielkopolski, a następnie przez niemal dwa lata napływali przesiedleńcy ze Wschodu.
Już 20 marca 1945 r. powstały lokalne władze – początkowo administracja wojskowa (Rejonowa Komendantura Wojenna), a następnie władze cywilne. Administracja na ziemiach tych różniła się od istniejących dotychczas w Polsce, odpowiednikiem wojewodów byli okręgowi pełnomocnicy rządu. W lipcu 1945 roku utworzono specjalne Ministerstwo Ziem Odzyskanych, któremu podporządkowano Państwowy Urząd Repatriacji.

Na czele MZO stał wówczas Władysław Gomułka. A na czele nowopowstałego starostwa powiatowego stanął Lucjan Brudno, w mieście powołano także Zarząd Miejski, a burmistrzem został Franciszek Figaniak.

Do miasta powracało stopniowo życie. Powstawały pierwsze piekarnie, poczta, placówki ochrony zdrowia, restauracja, uruchomiono stację kolejową. Rozpoczęto porządkowanie miasta. Wraz z migracją ludności rozpoczęły się też akcje poszukiwania zaginionych i ofiar wojny.
W latach 1946-1948 na prośbę ambasad państw uczestniczących w wojnie rozpoczęło się poszukiwanie na terenie powiatu międzyrzeckiego ciał obywateli amerykańskich, brytyjskich, francuskich, włoskich, norweskich. Zadanie to do realizacji przypadło lokalnym przedstawicielom władz – wójtom i sołtysom.

Informacje o poległych i zamordowanych do urzędów dostarczano w różny, często nietypowy sposób. Generalnie brakowało papieru, a o typowych drukach można było tylko pomarzyć. Informacje na temat poległych zapisywano na odwrocie skrawków papieru, a trafiały się tu m.in. niemieckie mapy wojskowe, karty urlopowe, kartki na chleb, itp. Z dostarczonych informacji wynikało, że z wyjątkiem jednej mogiły francuskiej w Brójcach i 40 włoskich w Słońsku, w powiecie nie ma miejsc pochówków cudzoziemców, nie licząc rzecz jasna żołnierzy Armii Czerwonej. Tych, wielu spoczywało na terenie całego powiatu w mogiłach pojedynczych i zbiorowych. Akcja poszukiwania, ekshumowania i grupowania ciał poległych żołnierzy rozpoczęła się już w maju 1945 r. na polecenie wojewody poznańskiego Feliksa Widy – Wirskiego. Działania te podjęte zostały na mocy przedwojennego jeszcze ustawodawstwa.
W kwestii poszukiwania miejsc pochówku żołnierzy administracja cywilna już wiosną 1945 roku była ponaglana przez radzieckie władze wojskowe.
Dopiero w lipcu 1946 r. wojewoda poznański wysyła pismo do Okręgowych i Powiatowych Zarządów Budowlanych, w którym zarządza wykonanie ewidencji miejsc pochówków żołnierzy radzieckich z terminem wykonania do 25 lipca. Wiosną 1946 r. sprawa mogił wojennych na terenie powiatu nabrała znaczenia generalnie z dwóch powodów. Jednym z nich były działania Ministerstwa Odbudowy Rzeczypospolitej, które nakazywały wojewodom zbieranie informacji o rozlokowaniu cmentarzy poległych żołnierzy radzieckich, ci zaś zobowiązali podległych starostów powiatowych do zebrania danych odnośnie cmentarzy i pochówków do 10 września 1946 r. Także Dowództwo Okręgu Wojskowego Poznań prosi starostę międzyrzeckiego o zlecenie organom podległym spisania cmentarzy i pojedynczych grobów. Kolejnym powodem były kwestie związane z koniecznością rozpoczęcia porządkowania miasta i okolicznych miejscowości, a rozrzucone tu i ówdzie mogiły zaczynały być kłopotliwe ze względów sanitarnych i estetycznych.
Sytuacje były różne i  na dalszą nie metę do przyjęcia. Przykładowo zawiadowca odcinka drogowego PKP na stacji Głębokie apelował do Pełnomocnika Rządu RP o jak najszybsze usunięcie zwłok ze stacji, gdyż znajdowały się one przy peronie, 2 metry od studni. Z kolei Dyrekcja Zakładu Psychiatrycznego w Obrzycach wnosiła podobną prośbę ze względu na zbliżającą się wiosnę (a jak wiemy na terenie Obrzyc odnaleziono 26 grobów wojennych z 44 ciałami). Informacje będące realizacją zarządzeń, napływały do starostwa nie tylko w formie raportów, ale również szkiców sytuacyjnych miejscowości i okolic z zaznaczonymi miejscami pochówków, danymi poległych i stanem mogiły. Wykonanie takich planów w skali 1: 50000 zlecił Zarząd Miejski na wniosek Wojska Polskiego.

Z raportów sołtysów, wójtów i burmistrzów z terenu powiatu można się było dowiedzieć, że miejsca pochówków poległych żołnierzy Armii Czerwonej są starannie utrzymywane prze miejscową ludność. Niektórzy sołtysi w ramach pokontrolnych wniosków otrzymali wytyczne, w których nakazano, aby nagrobki ustroić dodatkowo kwiatami. Wokół grobów budowano także ogrodzenia, które malowano na czerwono. Do porządkowania mogił władze nakazywały zatrudniać nie tylko okolicznych mieszkańców, ale również młodzież szkolną w ramach zorganizowanych akcji, np. z okazji Zaduszek. Zalecano konserwowanie nagrobków bardziej odpornymi farbami, chodziło przede wszystkim o zabezpieczenie tabliczek tak, aby nie zatarły się dane osobowe oraz dokonywanie spisów z podziałem na stopnie wojskowe i „stopień bohaterstwa”.

W Międzyrzeczu opieką otoczono cmentarz znajdujący się na ul. Generała Sikorskiego obok cmentarza ewangelickiego, na którym pochowano 10 poległych żołnierzy radzieckich. Według raportu sporządzonego 10 sierpnia 1947 r., cmentarzyk posiadał nagrobki i otoczony był ogrodzeniem pomalowanym na czerwono, utrzymywany w stałym porządku przez wyznaczone do tego osoby, konserwowany i dekorowany kwiatami.
Z upływem czasu sprawa budowy jednego dużego cmentarza poległych żołnierzy stawała się jednak coraz bardziej nagląca, tym bardziej, że w 1947 r. pojawiały się przypadki samowolnej ekshumacji zwłok, bez uzgodnienia z lokalnymi władzami cywilnymi i wojskowymi.

Plan międzyrzeckiego cmentarza wojennego

W tym celu 20 sierpnia 1947 r. w Starostwie Powiatowym zorganizowano zebranie międzyrzeckiego koła Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, na którym powołano Komitet Ochrony Cmentarzy mający na celu dokonanie ekshumacji zwłok i utworzenie wspólnego powiatowego cmentarza. Plan akcji i szkicowy projekt cmentarza wojennego przedstawił zebranym Architekt Powiatowy Sawa Czernuszczyk. Jednocześnie poinformował on, że projekt przesłany został już 20 listopada 1946 r. do Wydziału Odbudowy Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu celem zatwierdzenia. Szkiców jednak nie zatwierdzono, w związku, z czym 11 listopada 1947 r. Czernuszczyk przesłał do Wydziału Odbudowy projekt szczegółowy wraz z kosztorysem.

Odpowiedź nadeszła dopiero 28 listopada, kiedy to Urząd Wojewódzki zarządził ekshumację i przeniesienie wszystkich zwłok żołnierzy radzieckich z 36 miejscowości na nowoutworzony cmentarz w Międzyrzeczu. 22 grudnia 1947 r. Wojewódzka Rada Budowlana pozytywnie zaopiniowała projekt cmentarza.
Oczekując na decyzję władz wojewódzkich w międzyczasie rozpoczęto w Międzyrzeczu konkretne działania przygotowawcze – 20 października 1947 r. Sawa Czernuszczyk w obecności wicestarosty Makowskiego i przedstawiciela wojska majora Romanowskiego (oficera 5 Dywizji Piechoty) ustalił lokalizację cmentarza w odległości 1,5 km od miasta, przy trasie Międzyrzecz – Skwierzyna, przed byłym cmentarzem żydowskim. Roboty ziemne rozpoczęto na wyznaczonym obszarze 11 grudnia 1947 r. Zakres prac obejmował plantowanie gruntu i sporządzenie tymczasowego ogrodzenia.
Właściwe prace rozpoczęły się z opóźnieniem z powodu mrozu, śniegu oraz nadchodzących świąt. Prace ekshumacyjne nabrały tempa wraz z nadejściem wiosny 1948 r. 13 marca 1948 r. powołany został Komitet Ekshumacji zwłok. Przewodniczącym komitetu został Jerzy Skupiewski – starosta powiatowy. Przed rozpoczęciem prac uzgodniono z władzami radzieckimi, że z uwagi na wysokie koszty trumien, zwłoki żołnierzy mogą być pochowane bez trumien, ale bohaterowie i oficerowie już obowiązkowo w trumnach i pojedynczych mogiłach.
Ustalono, że przy ekshumacji obecni powinni być Architekt Powiatowy, Lekarz Powiatowy, Komendant MO i przedstawiciel PCK.
Z treści raportu z dnia 19 marca 1949 roku wiadomo, że prace związane z ekshumacją i przeniesieniem zwłok na nowoutworzony cmentarz zakończono w dniu 17 marca 1948 r. Pierwotnie sporządzona ewidencja cmentarza przewidywała pochówek 362 osób, w trakcie jednak okazało się , że jest 451 ciał, w tym 30 oficerów, 29 podoficerów (w tym kobieta), 27 partyzantów, 365 szeregowych, w tym 3 kobiety.

26 czerwca 1948 r. Starostwo Powiatowe ogłosiło przetarg na wykonanie robót murarskich i kamieniarskich na terenie cmentarza.
Przetarg odbył się w gmachu Starostwa Powiatowego 8 lipca 1948 r. Komisja rozpatrzyła oferty następujących firm i wykonawców:
1. Adam Franke – firma murarska, ul. Waszkiewicza 9, Międzyrzecz
2. Artyszewski Franciszek – Międzyrzecz
3. Konieczny Hieronim – Pszczew
4. Pawelski Franciszek – Dąbrówka Wlkp.
5. Judek Franciszek – Międzyrzecz, Dworcowa 36 6. P.P.B. Gorzów
7. Przedsiębiorstwo Robót Inżynierskich „Start” M. Franke, Międzyrzecz, Mostowa 7

Najlepszą ofertę przedstawił Adam Franke i to jego pracownicy rozpoczęli prace budowlane. Umowę podpisano 3 sierpnia, a zakończenie prac przewidziano na 15 października 1948 r. 5 listopada 1948 r. do Starostwa Powiatowego wpłynął rachunek końcowy od Adama Franke – mistrza murarskiego za wykonanie obramowań betonowych z robocizną i materiałem (65 sztuk) na 503 685 zł.
Wszystkie prace udokumentowane zostały w Dzienniku budowy firmy Franke. Pierwotny kosztorys budowy sporządzony przez S. Czernuszczyka opiewał na sumę 588 925 zł. Pieniądze na sfinansowanie całości inwestycji pochodziły z kredytów Państwowego Planu Inwestycyjnego. Pierwsza zaliczka na założenie cmentarza nadeszła w październiku 1947 r. w wysokości 305 591 zł. W sumie przyznano ponad 800 tys., w roku 1947 i ponad 500 tys. w roku 1948.
Równolegle do państwowego finansowania Powiatowy Komitet Ekshumacji Zwłok Żołnierzy Radzieckich w Międzyrzeczu zwrócił się z prośbą do zarządów gminnych i miejskich o zorganizowanie zbiórki pieniężnej na budowę Cmentarza Bohaterów Radzieckich.

W pracach nad budową cmentarza brali udział nie tylko pracownicy firmy Franke, ale również kierowcy, stolarze, pracownicy nadleśnictwa w Trzcielu, robotnicy uczestniczący w ekshumacji i in. Płaca dzienna wynosiła od 252 do ponad 2 000 zł (dla porównania: w 1948 r. kilogram cukru kosztował 176 zł, ziemniaków 11,3 zł, koszula męska 583 zł, a przeciętna dniówka robotnika rolnego to 557 zł.).

Proces ekshumacji poległych i przenoszenie na cmentarz wojenny trwał aż do lat sześćdziesiątych. Latem 1965 r. odbyła się między innymi akcja alertu harcerskiego, w wyniku, której odkryto na terenie powiatu wiele mogił z okresu II wojny światowej przy szlakach, w lasach itp. W 1968 r. ekshumowano 16 ciał. Nowe nazwiska wpisywano do ewidencji pochowanych na Cmentarzu Radzieckim. W następnych latach na terenie cmentarza na bieżąco prowadzone były prace konserwatorskie i porządkowe, często odbywały się one w ramach przygotowań do uroczystych obchodów, np. rocznicy Rewolucji Październikowej.
W 1967 r. w obecności oficerów radzieckich dokonano na cmentarzu uroczystego odsłonięcia pomnika. W 1978 r. wymieniono ogrodzenie. Niestety odnotowywano także negatywne zdarzenia, takimi były drobne kradzieże, np. w 1980 r. zniknęła pompa wodna. Obecnie za właściwe utrzymanie Cmentarza Żołnierzy Radzieckich odpowiadają władze gminne, a koszty utrzymania cmentarza pokrywane są z budżetu państwa.

W dniu 17 kwietnia 2013 r. zostało zawarte porozumienie pomiędzy Wojewodą Lubuskim a Gminą Międzyrzecz w sprawie realizacji zadań związanych z utrzymaniem i konserwacją cmentarzy wojennych. Na podstawie porozumienia gmina Międzyrzecz otrzymała z budżetu wojewody na rok 2013 dotację celową w wysokości 15 000 zł na utrzymanie i konserwację cmentarzy wojennych położonych na terenie gminy.
Na podstawie art. 6 ust. 4 pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o kontroli w administracji rządowej (Dz. U. Nr 185, poz. 1092), zwanej dalej „ustawą” pracownicy Wydziału Spraw Obywatelskich, Cudzoziemców i Cyfryzacji Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. przeprowadzili kontrolę w Urzędzie Miejskim w Międzyrzeczu w zakresie realizacji zadań z zakresu administracji rządowej wynikających z ustawy o grobach i cmentarzach wojennych.

Zespół kontrolny sprawdził dokumentację z okresu 01.01.2013 r. – 27.06.2013 r. związaną z poniesionymi wydatkami na utrzymanie cmentarzy wojennych znajdujących się na terenie Gminy Międzyrzecz, czyli zabiegi porządkowe, koszenie, grabienie i wywóz trawy, przycinanie żywopłotów, itp. W okresie objętym kontrolą gmina Międzyrzecz nie wykorzystała środków przekazanych z budżetu wojewody w 2013 r. na utrzymanie cmentarzy wojennych!

Na bieżąco, niemal do dziś uzupełnia się również Księgę Pochowanych i Skorowidz Pochowanych Żołnierzy Armii Radzieckiej w Międzyrzeczu o nowe nazwiska. Działania powyższe dokonywane są na podstawie poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża, dokumentów opracowanych wcześniej przez PCK i terenowe organy administracji, wniosków ambasady Federacji Rosyjskiej.

Na międzyrzeckim cmentarzu na 2074 pochowanych żołnierzy zidentyfikowanych i zatwierdzonych jest 1147. W tej liczbie ponad 170 oficerów, 2 marynarzy, jeden lotnik, jedna kobieta (znana z nazwiska – Elizawieta F. Małomed). Wśród pochowanych oficerów najwyżsi stopniem, to pułkownik Konstanty Dierhan, płk D. E. Romanenko, ppłk H. L. Borowskij.

major Aleksiej Aleksiejewicz Karabanow – dowódca 3 batalionu czołgów 44 BPanc
major Aleksiej Aleksiejewicz Karabanow – dowódca 3 batalionu czołgów 44 BPanc
Płyta pamiątkowa która była zamontowana na obelisku we wsi Wysoka na pamiątkę śmierci majora Karabanowa. W związku z wprowadzoną przez rząd PiS, tzw. ustawą dekomunizacją, płyta pamiątkowa została zdjęta.

Najbardziej znanym oficerem jest niewątpliwie major Aleksiej Aleksiejewicz Karabanow – dowódca 3 batalionu czołgów 44 BPanc. i bohater walk o przełamanie MRU, poległy pod Wysoką w wieku zaledwie 25 lat, odznaczony pośmiertnie Złotą Gwiazdą Bohatera Związku Radzieckiego (było to najwyższe zaszczytne wyróżnienie w ZSRR). Pochowany został w mogile oznaczonej numerem 99.

Karginov Nikolai Alekseevich
Karginov Nikolai Alekseevich
Nikolay Karginov
Na zdjęciu – Nikolay Karginov (w kabinie samochodu) z towarzyszami broni.

Natomiast we wspólnym grobie nr 31. spoczywa zabity w dniu 22 kwietnia 1945 r. w pobliżu Międzyrzecza Karginov Nikolai Alekseevich.
Miał tylko 28 lat, zginął dwa tygodnie przed zakończeniem wojny. Rodzina przez 74 lata nie wiedziała, gdzie jest pochowany dziadek. Dzięki Czerwonemu Krzyżowi udało się rodzinie ustalić jak zginął i gdzie jest pochowany Karginov Nikolai Alekseevich.

Tak wspomina swojego dziadka Slava Kazykin: – „Mój dziadek, kierowca wojskowej ciężarówki zginął podczas niemieckiego bombardowania. Został pochowany po raz pierwszy w zbiorowej mogile przy drodze na wschód od Wutschdorf dzisiaj Bucze (Świebodzin). Następnie został pochowany na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Międzyrzeczu.” 

Polegli żołnierze radzieccy to nie tylko Rosjanie. ZSRR był konglomeratem różnych narodowości, stąd w Księdze Pochowanych tak egzotycznie brzmiące nazwiska jak: Habib Nuritdinowicz Musin, Szałwa Zachariewicz Maridaszwili, Abduła Szamsdanowicz Muchitdinow, Abduł Gebi Achmed-ogły Gadżijew, kpt. Szaryfian Chamoffolcewicz Kargamanow. Zupełnie jak wśród załogi Rudego 102… Zdarzają się również nazwiska brzmiące bardzo po polsku, np. Wiewiórka, czy Łopata Szczepan.

Tablica nagrobna na kwaterze wojennej nr 36 ( Tu spoczywają żołnierze Wojska Polskiego polegli podczas II wojny światowej)

Wśród pochowanych żołnierzy Armii Radzieckiej są jednak pochowani z całą pewnością żołnierze Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej.
Są to:

  • kapitan dyplomowany Lucjan Piotr Hajewski  (19.10.1941 r.)
  • wachmistrz Jan Bankowski  (07.04.1943 r.)
  • szeregowy Władysław Borkowski  (08.06.1943 r.)
  • kanonier Władysław Cichocki   (23.01.1940 r.)
  • strzelec Józef Cichy   (13.05.1940 r.)
  • Adam Cudak   (10.04.1941 r.)
  • strzelec Kazimierz Osiński  (22.09.1941 r.)
  • Stanisław Sabata   (23.09.1939 r.)

Wszyscy oni zostali pochowani w mogile nr 36. Żołnierze ci zginęli w latach 1939 – 1943 i zostali ekshumowani, a następnie przeniesieni z Pieńska, Dobiegniewa i Czerwińska.
Na terenie Pieńska (powiat zgorzelecki) znajdował się szpital, w którym przebywali polscy jeńcy wojenni (42 z nich zmarło). Tymczasem w Dobiegniewie istniał największy obóz jeniecki dla polskich oficerów- Oflag II C Woldenberg. Przetrzymywano w nim oficerów, chorążych, podchorążych, podoficerów i szeregowców Wojska Polskiego z wojny obronnej 1939 roku, nielicznych oficerów polskich wziętych do niewoli w czasie walk we Francji w 1940 roku i około 100 starszych oficerów Armii Krajowej, którzy dostali się do niewoli po upadku Powstania Warszawskiego.
Wcześniej, bo od 28 września 1939 r. do 21 maja 1940 roku w Dobiegniewie istniał obóz dla podoficerów i szeregowców – Stalag II C Woldenberg. Jeńcy byli zatrudnieni przy wznoszeniu baraków pod przyszły obóz oficerski.
W okresie zimy 1939/40 z powodu nieodpowiednich warunków mieszkalnych większości z nich chorowała. Były nawet przypadki zgonów. Tu właśnie 9 października 1939 r. zmarł kpt. Lucjan Hajewski – oficer sztabowy, kwatermistrz 23 Dywizji Piechoty Wojska Polskiego. Jednostka ta rozpoczęła wojnę w Katowicach, 19 września wzięła udział w bitwie pod Tomaszowem Lubelskim, a dzień później skapitulowała pod Narolem.
Jeńcy trafili, m.in. do Dobiegniewa. Pochowani na cmentarzu w Międzyrzeczu Polacy przebywali, więc w tym samym obozie, w którym więziono m.in. bohaterów Westerplatte oraz mającego swe rodowe korzenie w Bukowcu i Pieskach kontradmirała Józefa Unruga.

FOTOGRAFIE CMENTARZA – stan na dzień 12.02.2019 r.

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: Kazimierz Czułup/


Od momentu powstania cmentarza corocznie czczono pamięć poległych kwiatami, a wśród młodzieży popularny stał się zwyczaj całowania radzieckiej gwiazdy na pomniku w noc balu klas ósmych, co podobno miało wróżyć pomyślne zdanie egzaminu do szkoły średniej.

Po dokonaniu w Polsce przewrotu i przejęciu władzy przez środowiska prawicowe w obszar pamięci ofiar II wojny światowej wkroczyła polityka, a historię próbuje się przekłamywać i pisać na nowo, spychając na dalszy plan kwestie związane z uznaniem czyjegoś bohaterstwa albo manifestacją wdzięczności, czy też oddawaniem hołdu i czci. Dochodzi w kraju do aktów wandalizmu na mogiłach żołnierzy Armii Czerwonej. A mogiła przecież zapewnia godziwy spoczynek szczątkom żołnierza, bez względu na przynależność. To prawo moralne poległego, a także obowiązek żyjących wynikający z umów międzynarodowych.
Prawo do upamiętnienia ma każdy żołnierz, z wyjątkiem zbrodniarzy wojennych. Dotyczy ono także żołnierzy armii agresora i naszych wrogów.
Nie można także wobec poległych żołnierzy stosować odpowiedzialności zbiorowej, w czasie II wojny dowództwo AK wydawało rozkazy, aby inaczej traktować żołnierzy Wehrmachtu, a inaczej zbrodniczych formacji, jak SS.

Osądowi powinni podlegać przywódcy i politycy, którzy ogłupiają społeczeństwo i pchają całe narody w przepaść beznadziejnych wojen, które jak nam ukazuje historia niczego tak naprawdę nie rozwiązują.

Stojąc nad mogiłami poległych warto pamiętać o tym, że jedną z najwspanialszych cech naszej kultury i tradycji narodowej jest szacunek dla miejsca pochówku żołnierza. Wynika, to choćby z wielowiekowego zwyczaju rycerskiego.


Czytaj także:
Kościół pw. Św. Wojciecha
Kościół pw. Św. Jana Chrzciciela
JOHANN JACOB VOLMER

Lokalny Przekrój