bezzałogowce 12 wbot 004
FlyEye znajdują się również na wyposażeniu wielkopolskiej „Dwunastki”. Żołnierze, którzy operują na tych maszynach, wchodzą w skład Grupy Rozpoznania Obrazowego oraz grupy BSP …

Zanim rozpoczną lot, każdorazowo muszą wdrożyć pełną procedurę przedstartową samolotu. Na poligonie CSWLąd w Biedrusku, żołnierze 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej trenują od początku tygodnia loty na Bezzałogowych Statkach Powietrznych (BSP) FlyEye.

Bezzałogowe Statki Powietrzne FlyEye to system, który przeznaczony jest do misji obserwacyjnych i rozpoznawczych. Doskonale sprawdza się przy obserwacji pola walki, skutków katastrof, czy monitorowania infrastruktury krytycznej. BSP wyposażony jest w obserwacyjną głowicę dualną z kamerami światła dziennego i termowizyjnymi.

Bezzałogowce okazały się niezawodne w obserwacji granicy polsko – białoruskiej. Tylko w ubiegłym roku FlyEye spędziły w powietrzu 2000 godzin. Aż jedna trzecia nalotu to efekt działań właśnie na granicy podczas operacji pk. Silne Wsparcie.
70 procent zadań żołnierze realizowali nocą za pomocą kamer termowizyjnych. Bezzałogowe platformy rozpoznawcze pojawiły się w WOT 4 lata temu. W tej chwili na stanowisku operatorów BSP służą 3 kobiety.

FlyEye znajdują się również na wyposażeniu wielkopolskiej „Dwunastki”. Żołnierze, którzy operują na tych maszynach, wchodzą w skład Grupy Rozpoznania Obrazowego oraz grupy BSP. Każdy z nich musiał przejść specjalistyczne badania oraz testy a także, m.in. ukończyć kurs na Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie.

 – „Nasze zadania wiążą się z nieustannym doskonaleniem naszych kwalifikacji a to sprawia ogromną satysfakcję. Program szkoleń zobowiązuje nas do systematycznych treningów. Tym razem korzystamy z przestrzeni powietrznej na poligonie CSWLąd w Biedrusku. Ze względów bezpieczeństwa, zawsze przed rozpoczęciem lotu przeprowadzamy pełną procedurę przedstartową. Nie możemy pozwolić, by zgubiła nas rutyna” – mówi operatorka z 12 WBOT.

 – „Co jest najtrudniejsze w lataniu BSP? Przede wszystkim wstrzelenie się w okno pogodowe. Lotów nie można prowadzić przy opadach deszczu oraz gdy jest wietrznie. Nasze zadania wymagają od nas ogromnej precyzji i dobrego poznania warunków terenowych. Początkowo, może to sprawiać małe problemy, ale praktyka czyni mistrza” – dodaje operator Grupy Rozpoznania Obrazowego z wielkopolskiej „Dwunastki”.

Wielkopolscy terytorialsi również wspierali Straż Graniczną monitorując granicę polsko – białoruską. Zadaniem Grup Rozpoznania Obrazowego było monitorowanie wschodniej linii granicznej a także poszukiwanie i wykrywanie osób przygotowujących się do nielegalnego przekroczenia granicy.

FOTORELACJA

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: 12 DWOT/


Tekst: por. Anna JASIŃSKA- PAWLIKOWSKA

ŹRÓDŁOZiemia Międzyrzecka