Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz (C) oraz wiceprezesi Grzegorz Gruchlik (L) i Krzysztof Baszczyński (P) podczas konferencji prasowej (Piotr Nowak /PAP)

Prawie połowa nauczycieli biorących udział w ankiecie ZNP zadeklarowała chęć do strajku.

15 października pedagodzy zaczynają bezterminową akcję protestacyjną, polegającą na wykonywaniu tylko tych czynności, które są opisane w przepisach prawa oświatowego. Taką informację przekazał przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.
„Na razie nie przystępujemy do strajku włoskiego. W pierwszej kolejności chcemy, żeby rząd zrealizował postulaty” – powiedział natomiast przewodniczący oświatowej Solidarności Ryszard Proksa.

Podczas konferencji prasowej Sławomir Broniarz  poinformować, że zgodnie z ustaleniami prezydium zarządu głównego Związek Nauczycielstwa Polskiego od 15 października rozpoczyna bezterminową akcję protestacyjną, polegającą na wykonywaniu tylko tych czynności, tych zadań, tych obowiązków, które po pierwsze mieszczą się w 40-godzinnym wymiarze czasu pracy nauczyciela, a po drugie, które są opisane w przepisach prawa oświatowego.

Pan Broniarz poinformował, że nauczyciele nie będą wykonywali tego, co stało się pewną normą zwyczajową, prawem niepisanym, co weszło w krew i przyzwyczajenia tych, którzy kierują polską edukacją. Nauczyciele nie będą także akceptować tych zadań, które do tej pory były przez nas wykonywane, za które nie otrzymywali wynagrodzenia.

Wśród tych zadań wymienione zostały, m.in. wyjazdy na wycieczki szkolne, zielone szkoły, czy też prowadzenie kół zainteresowań i zajęć pozalekcyjnych.

„Nie chcemy być woluntariuszami (…)”

Pedagodzy przygotowali zestaw zadań, które ich zdaniem nie były do tej pory im wynagradzane i nie chcą ich wykonywać.  Wymieniane tu są, między innymi sobotnio-niedzielne konkursy, zajęcia organizowane w dniu wolnym od pracy, sporządzanie sprawozdań z pracy dydaktycznej szkoły, inwentaryzacje obiektów szkolnych, w tym także biblioteki. To jest katalog zadań, który ma zostać rozpowszechniony wśród wszystkich nauczycieli, ma być on także przesłany na ręce ministra edukacji narodowej.

 Decyzja prezydium dotycząca strajku, to wynik sondażu
Sławomir Broniarz poinformował, że decyzja prezydium to wynik sondażu, który ZNP przeprowadził we wrześniu wśród swoich członków. Wzięło w nim udział ponad 227 tys. nauczycieli i pracowników oświaty. Ankieta zawierała pytania dotyczące oceny kondycji polskiego systemu oświaty, protestu i udziału w preferowanej formie akcji protestacyjnej. Podał, że wynika z niej, że respondenci oceniają kondycję polskiego systemu edukacji na trójkę w skali 1-5, gdzie 1 oznacza „zdecydowanie źle”, a 5 – „zdecydowanie dobrze”.

Nauczyciele byli pytani o to, jaki jest ich poziom akceptacji dla ewentualnych akcji protestacyjnych. Połowa nauczycieli wyraźnie powiedziała, że weźmie udział w akcji protestacyjnej w formie tzw. strajku włoskiego.

Z ankiety wynika, że za nie wykonywaniem pozastatutowych zadań w swojej szkole/przedszkolu/placówce opowiedziało się 55,3 proc. biorących udział w sondażu ZNP, za udziałem w manifestacjach – 22 proc., za wznowieniem strajku ogólnopolskiego – 18 proc, za inną formą protestu – 3,8 proc.

Prezes ZNP zaznaczył, że akcja protestacyjna rozpocznie się 15 października, już po zaplanowanych na 13 października wyborach parlamentarnych.

Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz

 – „Nie chcemy tego robić w przededniu wyborów. Mamy żywo w pamięci wszystko to, co działo się negatywnego w odniesieniu do naszego środowiska, ta cała fala ataków, hejtu, pomówień, że rzekomo prowadzimy akcję upolitycznioną. Nie zamierzamy zrobić tego przed wyborami, chcemy to zrobić tuż po wyborach” – powiedział.

W kwestii zasięgu zapowiadanej akcji strajkowej zadeklarowano, że każdy nauczyciel będzie podejmował decyzję o przystąpieniu do niej indywidualnie.

W ankiecie ZNP pytało też, czym w pierwszej kolejności powinno się zająć Ministerstwo Edukacji Narodowej. Najwięcej respondentów wskazało na podniesienie wynagrodzeń nauczycieli, zmniejszenie biurokracji i przeładowaną podstawę programową kształcenia ogólnego.

Według ubiegłotygodniowego raportu Education at Glance 2018 poziom wynagradzania polskich nauczycieli spadł poniżej dna. Poziom naszych wynagrodzeń należy do najniższych w krajach Unii Europejskiej,

 – „Panu ministrowi nie tylko przypominamy, ale informujemy, że za poziom wynagradzania nauczycieli odpowiedzialność spoczywa na ministrze edukacji narodowej: to rząd formułuje przepisy prawa oświatowego, to rząd określa ramy prawne, w których funkcjonuje nauczyciel i nie damy sobie wmówić, że za to wszystko odpowiada samorząd, a rząd umywa od tego ręce. Minister edukacji narodowej jest konstytucyjnie odpowiedzialny za to wszystko, co dzieje się w sferze edukacji” – mówił podczas konferencji prasowej Sławomir Broniarz.

Przewodniczący oświatowej Solidarności Ryszard Proksa oświadczył, że jest to akcja ZNP i na razie  związek nie przystąpi do strajku. Stwierdził, że dopóki są realizowane postulaty związku podpisane 7 kwietnia, to nie ma nawet podstaw prawnych, żeby już teraz, w tym roku, grozić akcjami protestacyjnymi.