W nocy z 14.05. na 15.05.2020 r. doszło do kradzieży w Bukowcu. Okradziono z wyposażenia stolarnię pana Witolda. W kilka chwil zniszczono dorobek 10 lat!

Z pospolitym złodziejstwem spotykamy się niemal każdego dnia. Jedne przypadki są bardziej wyrafinowane i kradzione są miliardy z państwowej kasy, a innym razem dochodzi do takich kradzieży jaka spotkała pana Witolda, który mozolnie przez wiele lat budował swój biznes. Wydawać by się mogło, że to jest niemożliwe, bo przecież w naszym kraju żyje ponad 90 procent zdeklarowanych katolików, którzy zapewne wiedzą, że siódme przykazanie mówi „nie kradnij”. Jak widać wielu jest słabej wiary, lub tylko udają, że wierzą i przestrzegają tak zwanych wartości chrześcijańskich. Można by w tym miejscu zapytać o sumienie, ale czy złodziej w ogóle wie co to jest?

Złodzieje swoim haniebnym czynem nie tylko pozbawili narzędzi pracy, ale także wiary w uczciwość innego człowieka. Żona pana Witolda postanowiła pomóc mężowi i zorganizowała zbiórkę. Stara się sprawę nagłośnić w mediach i na portalach społecznościowych.

„Nigdy nie sądziłam, że będę prosiła o pomoc zarówno znajomych jak i obcych ludzi. Firma mojego męża została okradziona ze wszystkich sprzętów. On sam jest zbyt honorową osobą, nie chce prosić nikogo o wsparcie. Dlatego ja chcę spróbować choć trochę pomoc mu w odzyskaniu skradzionych rzeczy. Wierzę, że nasz los się odmieni dzięki Waszemu wsparciu. Straty po kradzieży są jak dla nas ogromne. Mąż gromadził to wszystko przez blisko 10 lat, wiele poświęcił by osiągnąć swój cel i spełnić marzenie o założeniu firmy. A w jedną noc stracił wszystko co osiągnął. Sytuacja jest dramatyczna. Bardzo proszę, pomóżcie …” – mówi Marta Nowicka.

Pan Witold jest jedynym żywicielem rodziny. Musi pracować i zarabiać na rodzinę. Tyle, że w wyniku kradzieży pozbawiono go niezbędnych maszyn i urządzeń. Jak więc ma pracować? Przez lata swojej działalności wypracował sobie dobrą opinię, dobrego i rzetelnego fachowca.
Sprawa kradzieży zgłoszona została Policji. Państwo Nowiccy mieli nadzieję, że może uda się odzyskać stracone mienie. Niestety okazało się, że od maja nic w tej sprawie się nie wyjaśniło. Nie ustalono i co ważne nie schwytano sprawców kradzieży, a dochodzenie niedawno zostało umorzone. Wprawdzie Policja zapewnia, że w sytuacji gdy pojawią się dodatkowe informacje i fakty, to dochodzenie zostanie wznowione.

W zaistniałej sytuacji małżeństwu pozostała tylko pomoc ludzi dobrej woli o wielkich sercach. Z tą nadzieją pani Marta postanowiła rozkręcić zbiórkę w sieci. Zebrane pieniądze mają pomóc skompletować nowe narzędzia, które pozwolą zapewne tylko w ograniczonym zakresie rozpocząć pracę w warsztacie stolarskim.

Na Facebooku powstała grupa wsparcia, gdzie wszyscy się informują na bieżąco w przedmiotowej sprawie i odnotowywane są efekty zbiórki pieniędzy, w serwisie Zrzutka.pl.

„Jeśli macie Państwo w domu rzeczy, której nie używacie, to możecie wesprzeć nas w tej akcji. Organizujemy tu wspólne licytacje, można wystawiać na sprzedaż zarówno rzeczy jak również usługi. Bardzo proszę, pomóżcie na tyle ile możecie, samo udostępnienie Zrzutki jest już ogromnym wsparciem. Z góry dziękuję za każdą przekazaną złotówkę” – apeluje pani Marta.

Przyłączamy się do akcji i staramy się choć trochę nagłośnić w Internecie całą sprawę.
Link do grupy na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/320058885645723

Link do zrzutka.pl: https://zrzutka.pl/h7rg7c