Większość z nas jest przyzwyczajona do tego, że weekend i niedziela, to czas odpoczynku i relaksu. Niestety są takie zawody, których to nie dotyczy. Wśród nich są między innymi strażacy, zarówno ci zawodowi i ochotnicy. Ich poświęcenie, najczęściej doceniamy w sytuacji, kiedy to właśnie nam przychodzą z pomocą.

Niedziela 11 sierpnia z pewnością nie zostanie zaliczona do spokojnych, bo strażacy byli kilkakrotnie wzywani do pomocy.  Do pierwszego zdarzenia wyjechali o godzinie 10:05,  bo na trasie ekspresowej S3 na 114 kilometrze, dachował Fiat panda. Gdy strażacy dojechali na miejsce, kierujący pojazdem był już na zewnątrz auta.
Strażacy zabezpieczyli pojazd, a z uwagi na to, iż auto leżało na środku jezdni, ruch na S-3 został wstrzymany. Godzinę trwały działania zastępów z JRG Międzyrzecz i OSP Skwierzyna, nim można było udrożnić jeden pas i strażacy mogli powrócić do remizy … nie na długo, bo natychmiast otrzymują następne zgłoszenie.

Jeszcze kierowcy nie wyłączyli silników aut, gdy nad naszymi głowami, rozbujała się znowu, syrena. Tym razem dyżurny PSK, dysponował 2 zastępy do wypadku na S-3, tym razem na 110 kilometrze, w kierunku Skwierzyny.
Zastępy musiały wjechać na S-kę w Deszcznie, by jak najszybciej dojechać do zdarzenia. Do zdarzenia zadysponowane zostały zastępy z Gorzowa oraz jednostka OSP Trzebiszewo.

Okazało się, że doszło tam do najechania Citroena na tył Toyoty. Kierująca Citroenem, uskarżała się na ból ręki, dlatego karetka, odwiozła ją do szpitala.

Gdy o godzinie 12:15 strażacy kończyli swoje działania, wpłynęło kolejne zgłoszenie z którego wynikało, że na 117 kilometrze trasy S-3 jest plama oleju na przestrzeni 300 m. Na miejscu okazało się, że była to tylko woda, która wyciekłą z jakiegoś pojazdu.

O godzinie 17:20 strażacy otrzymali, kolejne, czwarte zgłoszenie. Tym razem za Chełmskiem, na łączniku ekspresówki S3 doszło do wymuszenia przejazdu i zderzyły się tam dwa pojazdy osobowe. Wjeżdżający na krzyżówkę od strony Chełmska , Volkswagen Passat, nie ustąpił pierwszeństwa dla prawidłowo jadącej osobowej Kia i doprowadził do bocznego zderzenia.

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: OSP Skwierzyna/


Z meldunku dyżurnego wynikało, iż jedna osoba jest zakleszczona w pojeździe! Do zdarzenia wyjechał jeden skwierzyński zastęp, oraz dwa zastępy OSP Przytoczna, a także zastęp z JRG Międzyrzecz. Strażacy uwolnili poszkodowanego z Passata i przekazali zespołowi medycznemu. W tym czasie na miejsce przyleciał śmigłowiec, ale poszkodowany został odwieziony do szpitala, karetką. Ponad godzinę trwały utrudnienia na tym odcinku łącznika, nim strażacy przywrócili ruch na tym odcinku.


Tekst: Michał Kowalewski

Lokalny Przekrój