Lokalny Przekrój

W procesji z prawdziwym osłem mieli możliwość uczestniczyć w niedzielę palmową wierni z parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Międzyrzeczu.

Procesja odbyła się z prawdziwym kucykiem, który udawał osiołka
Osioł, a w zasadzie kucyk został przywieziony do Międzyrzecza z pobliskiej wsi Święty Wojciech i jest własnością Pana Marcina Pakuły, który dwa lata temu osiedlił się w tej miejscowości.

Kucyk pierwszy raz wziął udział w procesji z palmami wokół Sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski. W rolę Jezusa wcielił się syn pana Pakuły – Franek.

O godz.  10:15 wierni zgromadzili się przed domem parafialnym, gdzie rozpoczęła się pod przewodnictwem ks. Marka Rogeńskiego uroczysta procesja, w tym roku w wykonaniu dzieci.  Uroczystość uświetniała parafialna SCHOLA.


Relacja filmowa z Niedzieli Palmowej, czyli Męki Pańskiej. W procesji z prawdziwym osłem, a w zasadzie kucykiem, który udawał osiołka uczestniczyli w Niedzielę Palmową wierni z parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Międzyrzeczu.


 – „Chcemy tym skromnym widowiskiem ukazać wjazd Jezusa do Jerozolimy, kiedy ścielono przed nim płaszcze i witano palmami…” – mówi ks. Marek Rogeński, proboszcz – kustosz parafii Sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski. Zapraszamy do oglądania relacji filmowej.

Liturgia kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści.  To właśnie w Niedzielę Palmową ma miejsce obrzęd poświęcenia palm i uroczysta procesja do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie kościół w Jerozolimie starał się jak najdokładniej „powtarzać” wydarzenia z życia Pana Jezusa.

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem (zaleca, nie nakazuje), gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła.
Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza – Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek).

W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, że kapłan idący na czele procesji trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, aż mu otworzono. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj krzyżu, nadziejo nasza!”.


Foto: Małgorzata Czułup