Jest odpowiedź Niemców i polskiego rządu na apel marszałek Elżbiety Anny Polak o pomoc w uzupełnieniu zapasów leku Remdesivir, butli z tlenem oraz testów kasetkowych.

„Napisałam w tej sprawie do premierów Brandenburgii i Saksonii. Odpowiedzieli, że pilnie się tym zajmą. Wczoraj na nasz apel odpowiedział też polski rząd. Zadzwoniła do mnie pani premier Jadwiga Emilewicz i również zapewniła, że pomoże nam. Niestety potwierdziła problemy w dostawie leku Remdesivir, a tylko szpital w Gorzowie potrzebuje 500 ampułek miesięcznie, butli z tlenem tygodniowo – 80 szt. 40 l. i 40 szt. 10 l” – informuje marszałek Elżbieta Anna Polak.

Dodaje, że poprosiła także o tomograf dla żagańskiego szpitala i kontenery do triażu w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze. Kontenery ma dostarczyć Agencja Rezerw Materiałowych w przyszłym tygodniu. – „Przekazałam pani premier, że przyjmiemy każdą pomoc, chodzi przecież o życie i zdrowie mieszkańców naszego regionu. Dlatego działamy, walczymy, tworzymy w Centrum Zdrowia Matki i Dziecka 170 dodatkowych łóżek covidowych i nie wstydzimy się prosić o pomoc!” – podkreśla marszałek Polak.

Warto przypomnieć, że z pomocy Niemiec, w walce z pandemią pierwsi skorzystali Holendrzy, a także Francja, Czechy oraz Włochy.
Kilka dni temu Frank-Walter Steinmeier, prezydent Niemiec oficjalną propozycję przesłał także do prezydenta Andrzeja Dudy. Niemcy zaoferowali gotowość pomocy w walce z epidemią widząc, że Polska ma jeden z największych w Europie przyrost dobowych zakażeń. Niestety polski rząd bez logicznego uzasadnienia odmówił i na razie z pomocy nie zamierza korzystać. Słowa polskich polityków zostały w Europie odebrane jednoznacznie – rząd Polski nie potrzebuje pomocy.
Niestety inaczej na problem patrzą Polacy, którzy z każdym dniem mają coraz trudniejszy dostęp do pomocy medycznej, a wielu wręcz boi się udać do przychodni.


Czytaj także:
Lubuskie zadeklarowało chęć przyjęcia pomocy od Niemców