Długo ich nie było, jeszcze w czerwcu nie było słychać ich irytującego bzyczenia, nic nie swędziało, ale deszczowe dni zrobiły swoje. Komary atakują praktycznie w całej Polsce, a najbardziej po zachodzie słońca i oczywiście w nocy.

Komarów długo ich nie było, jeszcze w czerwcu nie było słychać ich irytującego bzyczenia, nic nie swędziało, ale deszczowe dni zrobiły swoje. Komary atakują mieszkańców i szczególnie dokuczliwe są w godzinach późnowieczornych. Są wszędzie, wyganiają wieczorem z tarasów i przydomowych ogródków. Każą szczelnie zamykać okna i drzwi. Tną zawzięcie. Najbardziej jednak uprzykrzają odpoczynek nad wodą.

Dokuczają szczególnie spacerowiczom i rowerzystom korzystającym z uroków lubuskich lasów, a także wędkarzom przesiadującym na brzegach Obry.

Oczywiście, komary nad zbiornikami wodnymi to nic dziwnego, ale teraz pojawiły się też w innych miejscach. To skutek większej ilości opadów, a takie sprzyja rozwojowi tych owadów.  Wprawdzie to jeszcze za wcześnie, aby mówić o mokrym lecie, bo nie wiadomo jaka będzie pogoda w kolejnych tygodniach, ale opadów mamy wyraźnie więcej. Dlatego warto też pomyśleć o odpowiednim stroju planując spacer w parku lub wyprawę do lasu i nad wodę.

  Dlaczego środki do zwalczania komarów są tak mało skuteczne?
Komary można zwalczać metodami chemicznymi lub biologicznymi. Zajmują się tym profesjonalne firmy, które każdorazowo dopasowują sposób działania do istniejących na działce warunków. Najczęściej wykonuje się opryskiwanie murów oraz okolicznych zarośli odpowiednimi środkami.
Ważnym aspektem jest likwidacja siedlisk, w których komary się rozmnażają, czyli zbiorników wodnych, terenów podmokłych, itp.  Niestety w naszym regionie takich zabiegów się nie realizuje, zarówno w mieście oraz na terenach gdzie mieszkańcy Międzyrzecza i turyści w sezonie wypoczywają.

Te zabiegi trzeba jednak wykonać wiosną. Teraz jednym sposobem na pozbycie się komarów jest stosowanie indywidualnych środków chemicznych z substancją czynną DNNT czyli dietylotoluamid. Najczęściej występuje w stężeniach 15-25 procentowych w sprejach na komary. Wyższe stężenia mogą być szkodliwe dla ludzi. Dlatego nie wolno ich stosować u niemowlaków.

Należy wiedzieć, jak używać tych substancji. Substancje te mają jedną cechę, o której zapominamy. Aby działały, trzeba mieć cały czas nawilżoną skórę, bo sprej bardzo szybko wysycha i przestaje działać. Tylko wtedy będzie skuteczny.