Z cyklu prezentujemy ciekawe osoby z terenu ziemi Międzyrzeckiej


mjr Agnieszka Wietrzyńska
mjr Agnieszka Wietrzyńska od wielu lat jest aktywna sportowo, sport zawsze towarzyszył jej w życiu. Przez lata szukała właściwej drogi sportowej.

Mjr Agnieszka Wietrzyńska na co dzień pełni służbę jako kierownik działu ewidencji w Areszcie Śledczym w Międzyrzeczu. Związana jest z Służbą Więzienną od 01 lutego 1997 r.

Pierwsze kroki stawiała w sekretariacie aresztu, następnie od 1999 r zajmowała się zatrudnieniem osadzonych, które wówczas przypisane było do zadań działu ewidencji. Poza zatrudnieniem była odpowiedzialna również za kancelarię tajną oraz archiwum zakładowe.

W kolejnych latach zajmowała się między innymi zagadnieniami związanymi z przyjmowaniem osadzonych do jednostki oraz organizowaniem transportów osadzonych pomiędzy jednostkami penitencjarnymi. Będąc tzw. „transportowcem” pełniła również obowiązki związane z zastępstwem kierownika działu ewidencji. Prywatnie mężatka, szczęśliwa mama swojej 25 – letniej córki.

Nasza koleżanka od wielu lat jest aktywna sportowo, sport zawsze towarzyszył jej w życiu. Przez lata szukała właściwej drogi sportowej. Początkowo były to zajęcia aerobiku, czy też step-shape. Z czasem bardzo mocno jej sercem zawładnął rower, w tym miejscu zaczęły się pierwsze sukcesy.
W 2013 roku brała udział w zawodach „Rowerem na Śnieżkę”, w których zajęła III miejsce w swojej kategorii wiekowej. Rower to nie jedyna jej pasja. Pani kierownik jednocześnie biegała, a w  sezonie zimowym z utęsknieniem szusowała na nartach po stokach górskich. Bieganie również przyniosło jej kilka sukcesów między innymi w latach 2013 – 2015  stanęła kilkakrotnie na podium zajmując  czołowe miejsca: dwa razy I miejsce,  raz II i III miejsce w kategorii służb  mundurowych w biegu przełajowym pod nazwą „Memoriał Tomasza Mielki”– byłego funkcjonariusza Służby Więziennej.

W 2015 r podjęła swoje pierwsze większe wyzwanie – wzięła udział w pierwszym półmaratonie, który ukończyła na II miejscu w swojej kategorii wiekowej i jednocześnie na IX  miejscu w kategorii open kobiet. Uprawiając te dyscypliny sportu jednocześnie czynnie uczestniczyła w zajęciach z fitnessu, które przyczyniły się do kolejnego wyzwania. Postanowiła sama zostać instruktorem fitnessu i w 2015 roku ukończyła kurs instruktorski w jednej z bardziej prestiżowych szkół w Poznaniu. Po ukończeniu kursu niemalże od razu rozpoczęłam prowadzenie zajęć fitnessu głównie dla grup aktywnych dziewczyn.  Jak sama twierdzi, „…poczułam, że to moja pasja”.

Nie od dziś wiemy, że nasza koleżanka spełnia się sportowo, wciąż rozwija poprzez szkolenia i kursy dokształcające, których ukończyła w ostatnich latach już kilkanaście. Wśród odbytych szkoleń możemy wymienić między innymi kurs instruktora treningu funkcjonalnego, szkolenie ABT i TBC w fitnessie, szkolenie Total Body Conditioning oraz kurs  Kettlebells.  W 2017 roku w jej głowie zrodził się pomysł propagowania aktywnego trybu życia wśród funkcjonariuszy i pracowników cywilnych Aresztu Śledczego w Międzyrzeczu. Nasza koleżanka stworzyła grupę i prowadziła dwa razy w tygodniu zajęcia na ternie międzyrzeckiego aresztu, które były skierowane właśnie do tej grupy zawodowej.

To też było zbyt mało wyczerpujące… pora na krok do przodu…

W 2017 roku pani kierownik wzięła udział w lokalnym biegu z przeszkodami, na który jak mówi pod delikatną namową znajomych zapisała się bez chwili zastanowienia. Już na mecie stwierdziła, że jest to sport, którego szuka – „ … to jest to, czego mi  brakowało, ponieważ biegi przeszkodowe łączą elementy , które kocham.  Mam tu wszystko w jednej pigułce – oprócz biegu,  urozmaicenia w postaci ścian, lin , zasiek, akwenów wodnych rowów i wielu innych technicznych  tworów, które wymagają dużo siły, sprytu a przede wszystkim właściwej techniki ich pokonania. Wysiłek niesamowity ale na mecie jest szczęście, jest spełnienie i radość pokonania własnych słabości”.

FOTORELACJA

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: Archiwum własne A. Wietrzyńska/


W listopadzie 2017 roku pobiegła w pierwszym runmageddonie w Pabianicach, gdzie temperatura otoczenia nie rozpieszczała, trasa była dość wymagająca, naszpikowana trudnymi technicznie przeszkodami, o których wówczas nie miała pojęcia. To wszystko spowodowało, że na mecie dopadła ją hipotermia. Jednak to nie zniechęciło naszej koleżanki, która stwierdziła, że „…uczucie pokonania siebie sprawiło, że już chciałam więcej…”.

Od stycznia 2018 roku postanowiła na poważnie potraktować tę dyscyplinę sportu i trenować tak aby móc zacząć pokonywać samodzielnie najtrudniejsze przeszkody, w tym wysokie ściany, kołkownice czy latającego barbarzyńcę. Podjęła się treningów w jednym z gorzowskich klubów, który zrzesza przeszkodowców. Jak sama podaje to właśnie tam poznała wspaniałych i życzliwych  ludzi, ale przede wszystkim doskonałych sportowców, którzy stali się dla niej wzorem do naśladowania.

2018 rok był dla niej początkiem runmageddonowej przygody, a zarazem rokiem małych sukcesów  sportowych.  Wzięła udział w kilkudziesięciu runmageddonach w różnych formułach mierzących od 6 do 21 kilometrów trasy z przeszkodami. Zdobyła koronę runmageddonu oraz statuetkę weterana runmageddonu.
Ponadto uczestniczyła w licznych biegach, o różnym stopniu trudności na terenie całej Polski, gdzie zajmowała wysokie lokaty w zarówno w formule open, jak i swojej kategorii wiekowej.  Każdy start, każde podium dodawało jej energii do dalszego działania, uczyło pokory i sprawiało, że jej siła i charakter stawał się jeszcze silniejszy. W wywiadzie podała, że „…biegi przeszkodowe to sport nieprzewidywalny, nigdy nie jesteś pewien czy pokonasz przeszkodę, ale cóż… walczę dalej dopóki chęci i siły mi na to pozwalają”.

Swój nowy sezon, czyli rok 2019 mjr Agnieszka Wietrzyńska rozpoczęła od udziału w prestiżowym biegu Spartan Race Vratislavice w Czechach gdzie skromnie podaje, że nieoczekiwanie zajęła II miejsce w kategorii wiekowej. Ten rok jest kolejnym rokiem wyzwań, jej „kalendarz biegów przeszkodowych” na najbliższe miesiące 2019 r. jest zapełniony. Ona sama ma nadzieję, że wyznaczone cele zostaną osiągnięte, a my koledzy i koleżanki funkcjonariusze Służby Więziennej serdecznie jej tego życzymy.
Myślę, że w tym miejscu śmiało mogę stwierdzić, że mjr Wietrzyńska, to funkcjonariuszka z wyjątkową pasją. Jak sama twierdzi sport nauczył ją walki, konsekwencji i systematyczności, która niekiedy przydaje się również w codziennej służbie.


Tekst: por. Jacek Ćwiertnia – Rzecznik prasowy Dyrektora Aresztu Śledczego w Międzyrzeczu
Zdjęcia: Archiwum własne Agnieszka Wietrzyńska