31 grudnia 2019 roku, zgodnie z wieloletnią tradycją, miłośnicy biegania spotkali się u stóp międzyrzeckiego zamku, aby wziąć udział w kolejnym Biegu Sylwestrowym.

Stanęli na starcie zgodnie z ponad trzydziestoletnią tradycją
Tegoroczna impreza zaskoczyła organizatorów dużą ilością uczestników. Pomimo mało zimowej pogody na podzamcze przybyło nadspodziewanie dużo osób w różnym wieku, młodzież, a także panie, które coraz liczniej uczestniczą w tej ciekawej imprezie. Licznie w biegu uczestniczyły „Międzyrzeckie Gazele”. W sumie w biegu uczestniczyło 31 zawodników.
XXXVI Bieg Sylwestrowy przebiegł zgodnie z wypracowanym rytuałem. Na początku do uczestników przemówił pomysłodawca i organizator imprezy pan Andrzej Frabiński, który przypomniał, że idea sylwestrowego biegania zrodziła się w 1984 roku, a celem imprezy było przede wszystkim spotkanie się w gronie przyjaciół i biegaczy oraz pożegnanie mijającego roku.

Następnie biegaczy do wspólnej kolędy zaprosił ksiądz proboszcz Paweł Tokarczyk. Jak się okazało biegacze mają swoją kolędę, którą traktują jak hymn, który śpiewają każdego roku. Na koniec ksiądz proboszcz Tokarczyk pobłogosławił biegnących.

Po tradycyjnych kilku minutach dla fotoreporterów i wykonaniu pamiątkowych zdjęć przystąpiono do omówienia trasy biegu i udzielenia niezbędnych wytycznych.

Tradycyjne odpalenie racy było sygnałem do rozpoczęcia biegu, w którym w odróżnieniu od innych imprez biegowych, zwycięstwem nie jest zdobycie pierwszego miejsca, a po prostu uczestnictwo i bycie w tym dniu razem. Piękna integracyjna impreza, a o jej wartości świadczy to, że jest kontynuowana przez tyle lat.

WIDEO

Liczy się uczestnictwo i integracja
Wyniki biegu oczywiście są odnotowywane, ale nie o wynik w tej imprezie chodzi. Tu się przede wszystkim liczy uczestnictwo, bycie razem w ostatni dzień roku, bo to także świetna okazja do złożenia sobie noworocznych życzeń.

W celach czysto administracyjnych odnotowujemy fakt, że pierwszy w tym roku na metę przybiegł Marcin Antczak, drugi Piotr Targoński, a trzeci Michał Kubik.

Podobnie jak rok temu, po zakończeniu biegu, pan Andrzej Frabiński zaprosili wszystkich uczestników do swojego mieszkania na słodki poczęstunek i tradycyjną lampkę szampana.

FOTORELACJA

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: Małgorzata Czułup/


Zobacz także:
XXXV BIEG SYLWESTROWY – 2018
XXXIV BIEG SYLWESTROWY – 2017