2 września 2017 r. w Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego w Międzyrzeczu odbyło się Narodowe Czytanie. Patronatem honorowym imprezę objęła para prezydencka, państwo Agata i Andrzej Dudowie. W tym roku przed czytającymi było dosyć trudne wyzwanie, mianowicie dramat Stanisława Wyspiańskiego „Wesele”.

– ”Wesele”, to nie jest takie pokazywanie problemów Polski w sposób zdecydowanie jasny, to nie jest dyktowanie nikomu tego, co ma myśleć o sytuacji w Polsce. ”Wesele” jest utworem, który pozwala na szeroką interpretację i ono właśnie budzi, budziło i zapewne będzie budzić w przyszłości, dyskusję na temat Polski.” – powiedział prezydent Andrzej Duda.

 Przybyłych gości powitał dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej pan Andrzej Kirmiel. Natomiast w mistrzowski sposób wprowadzenia do czytania „WESELA” dokonał ksiądz kanonik, dziekan Marek Walczak.

 Nie będę rozwodzić się nad politycznym aspektem Wesela, bo chyba nie o to, a może właśnie o to chodzi (?), ale skupię się na całej reszcie. Przede wszystkim CZYTANIE. Znakomicie przygotowani aktorzy, utożsamiający się ze swoją rolą. Role odczytane powoli, bez pośpiechu, wyraźnie. Czy mieli tremę? Nie wiem, nie zapytałam, a szkoda, ale nie było słychać drżenia głosu.
Odpowiednio dobrane piękne stroje nawiązujące do epoki i scenografia Sali Starościńskiej wprowadziły widownię w klimat widowiska.

Mi osobiście, chyba jak każdej kobiecie, najbardziej podobała się Panna Młoda, w przepięknym białym wianuszku na głowie. Aż Jej zazdrościłam, mój wianuszek był śliczny, ale Jej prześliczny.  Pan Młody, rosły młodzieniec o nieco uciekającym w bok wzroku, ( co Go peszyło ?…. trudno mi powiedzieć) równie oddany roli jak i cała reszta.
Widzowie na sali, panie w prześlicznych, kolorowych wiankach, a panowie z przypinkami, … no tak, bo na wesele trzeba się odpowiednio ubrać.

Goście z zapartym tchem wsłuchiwali się w sztukę. Tym razem przyszli prawdziwi „sztukomaniacy”, nie było kichania, prychania, chrząkania, szurania butami … słowem pełna kultura.

 Po czytaniu, jak to zwyczajowo na weselach bywa był oczywiście słodki poczęstunek. To już taka mała tradycja międzyrzeckiego muzeum. Ciasta wyglądały smakowicie i tak też pewnie smakowały, bo szybko zniknęły z talerzy.

 Wielkie brawa dla reżysera przedstawienia pani Beaty Kwiatkowskiej za wizję przedstawienia, scenografię i całokształt pracy, wielkie brawa dla aktorów za włożony trud i przygotowania, wielkie brawa dla organizatorów za łyk kultury w naszym mieście, wielkie brawa dla skromnej pani Tereni Chamienia za wieloletnie działania na rzecz międzyrzeckiej społeczności. Imprezy organizowane przez Panią są zawsze dużym wydarzeniem  w naszym mieście, które oprócz kulturalnego aspektu zawierają w sobie międzypokoleniowy pierwiastek integracyjny,

 I wszystko byłoby pięknie gdyby nie to … Szanowny Panie dyrektorze MOK … , że trud i wysiłek wielu osób zaangażowanych w przedsięwzięcie został w dużej części zmarnowany. Proszę niech się Pan wsłucha w nagranie, w ten nieustający szum i gwizdy, to porażka i wstyd. Fachowiec od dźwięku przysłany przez Pana miał zapewne za zadanie nagłośnić, a nie zakłócić przedstawienie! Pan od dźwięku obsługujący imprezę nie radził sobie z jednym mikrofonem i nie potrafił zlikwidować zakłóceń, co w efekcie odbierało całą przyjemność słuchania.
Nie po raz pierwszy jest tak, że podczas imprez obsługiwanych przez MOK jest coś nie tak z dźwiękiem. Tak nie powinno być, bo nie po to mieszkańcy łożą ciężkie pieniądze na utrzymanie Ośrodka Kultury. Może Pan sobie wydrukować te słowa krytyki i schować do teczki, którą  założył Pan Portalowi Ziemia Międzyrzecka. Kto wie, może  w przyszłości Panu się  to jeszcze do czegoś  przyda …

OBSADA:
PANNA MŁODA – Alicja Karuzel
WERNYHORA – Martyna Wróbel
GOSPODARZ – Filip Sieradzki
CZEPIEC – Filip Witkowski
STAŃCZYK – Anna Sawka
POETA – Ola Czop
DZIENNIKARZ – Marzena Wieczorek
CHOCHOŁ – Halina Pilipczuk
PAN MŁODY – Bartłomiej Wik
JASIEK – Martyna Janicka
SKRZYPCE – Emilia Rozwadowska