Saperzy z Czarnej Dywizji, którzy odpowiadają za 14 powiatów południowo-zachodniej Polski, jak dotychczas przyjęli w tym roku  blisko 400 zgłoszeń o niewybuchach i przedmiotach niebezpiecznych. Podczas tych interwencji, zneutralizowano blisko 60 tys. różnego rodzaju bomb, pocisków, granatów, min i innych przedmiotów mogących stwarzać zagrożenie.

Podstawowym obowiązkiem każdego żołnierza jest natychmiastowa gotowość do działania w przypadku wybuchu wojny lub zagrożenia bezpieczeństwa państwa. Ale wśród żołnierzy są także i tacy, którzy nawet w czasie pokoju ciągle są „na pierwszej linii frontu” – a są nimi żołnierze z patroli saperskich.

Głównym zadaniem saperów oraz poddziałów inżynieryjnych jest stworzenie dogodnych warunków do działania w terenie przez poddziały ogólnowojskowe. Za tym zdaniem kryje się przygotowywanie pól minowych oraz ich rozminowywanie, budowa i naprawa dróg oraz przeprawa mostowych. To także budowanie zapór inżynieryjnych oraz rozpoznanie terenu pod względem inżynieryjnym oraz wiele innych zadań na lądzie i wodzie.

Większość cywili kojarzy jednak najbardziej saperów z patrolami rozminowania, których zadaniem jest usuwanie niewybuchów i niewypałów – pozostałości po II Wojnie Światowej. W jednostkach 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc) są dwa patrole saperskie. Pierwszy przy 23 pułku artylerii z Bolesławca – 23 Patrol Saperski a drugi w Krośnie Odrzańskim – 21 Patrol Saperski.

 – „Ten kolejny rok dla saperów z patroli rozminowania obfitował w wiele skomplikowanych akcji. Ale do najtrudniejszych można zaliczyć przygotowania i neutralizację poradzieckiej bomby lotniczej z czasów II wojny światowej FAB-100, którą musiano rozbroić w centrum Lubania. Tę kilkugodzinną operację poprzedziły dwa tygodnie przygotowań i zaangażowanie wielu ludzi. A drugą niezwykle niebezpieczną, długą i wymagającą zaangażowania nurków operacją, było usunięcie ponad 1700 sztuk wielorakiego rodzaju amunicji  artyleryjskiej z jeziora Białe koło Tożymia” – mówił ppłk Sławomir Osmelak.

FOTORELACJA

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: mjr Artur Pinkowski/


Tekst: mjr Artur Pinkowski