foto big g 050W dniach 8 – 10 października 2016 r. na terenie Ziemi Międzyrzeckiej odbył się rajd samochodowy Land Rover Historische Rallye LRHR 2016 REAKTYWACJA.

DWA DNI OFFROADU
Rajd poprzedzony był dwudniowym rekonesansem, w którym organizatorzy dokonali ostatecznych uzgodnień z Nadleśnictwem Międzyrzecz oraz dyrekcją Ośrodka Dydaktyczno-Socjalnego poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego w Chycinie, gdzie uczestnicy rajdu mieli swoją bazę. Uzgodnienia poczyniono również z panem Andrzejem Lisieckim dyrektorem Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy.
Wypuszczanie pojazdów na trasę trwało kilkadziesiąt minut. Każda załoga otrzymała szczegółowe wytyczne i wskazówki dotyczące pokonywania trasy i posługiwania się roadbookiem.
foto big g 012Organizatorzy na starcie celowo wypuszczali kolejne auta w kilkunastominutowych odstępach, tak, żeby załogi nie gromadziły się na trasie, co mogłoby znacznie utrudnić poruszanie się na wąskich, leśnych drogach. Działanie takie podyktowane było także tym, że poziom umiejętności kierowców w zakresie prowadzenia auta w trudnym terenie bardzo się różnił. Jedni jeżdżą już od lat i mają duże doświadczenie, a niektórzy swoją przygodę z offroadem rozpoczęli praktycznie kilka miesięcy temu.
Na starcie, auta wspólnie z panią Justyną Clark wypuszczał pan Piotr Rychlewicz wielki miłośnik fortyfikacji, współorganizator rajdu i założyciel Stowarzyszenia EGOB. Pan Piotr, podczas wspólnego przygotowywania rajdu wraz z Wielkopolskim Stowarzyszeniem Historycznym Rota skupił się na aspektach inżynieryjno-technicznych i pirotechnicznych. Grupa ta była również odpowiedzialna za scenografię i efekty specjalne.
foto big g 045Trasę rajdu przygotował Paul Clark, mąż pani Justyny, z pochodzenia Brytyjczyk, który znajomością naszej historii mógłby zaimponować niejednemu Polakowi. Przygotowana przez niego trasa była średnio trudna, a w wielu miejscach nawet bardzo trudna, jednak brak presji czasowej pozwalał pokonywać poszczególne odcinki trasy bez ryzyka uszkodzenia sprzętu, acz z lekką dozą adrenaliny, tak, żeby było później co wspominać.

W tym roku towarzyszyliśmy uczestnikom rajdu z kamerą. Z tego co zobaczył obiektyw kamery powstał niemal półtoragodzinny film do oglądania którego zapraszamy.
W materiale filmowym prezentujemy tylko kilka krótkich fragmentów z urozmaiconej trasy. Niestety nie udało się nam być z kamerą na wszystkich punktach kontrolnych, na których załogi miały różne zadania do wykonania. Szczegóły w relacji filmowej.

WIDEO – Relacja filmowa z rajdu samochodów terenowych Land Rover Historische Rallye LRHR 2016 REAKTYWACJA. [ film w formacie 640×360 px ] [ Czas trwania relacji: 01:28:16 ]

Czytaj także: Obrotowy Most Forteczny D 724 w Kursku

Pierwsza edycja rajdu w 2010 roku zorganizowana została w rejonie tzw. „Pętli Boryszyńskiej” . W tym roku trasę rajdu zaplanowano także w rejonie Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, ale tym razem we współdziałaniu z Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy w Pniewie.
Na starcie rajdu zameldowało się 30 załóg niemal z całego kraju. Do Chyciny w tym roku przyjechały terenówki z Wrocławia, Gdańska, Szczecina i Poznania.
Fakt, że w rajdzie obok kierowców postanowiły uczestniczyć całe rodziny wraz z małymi dziećmi jest najlepszym dowodem poziomu organizacyjnego tej offroadowej imprezy.
Przyjęta przez organizatorów formuła rajdu pozwala na świetne spędzenia czasu, a przygotowana oferta nie pozwalała nikomu nudzić się. Dobrze się bawili zarówno dorośli jak i najmłodsi uczestnicy rajdu, którzy nadzwyczaj dobrze znosili jego trudy. Jazda autem terenowym po bezdrożach zapewne największą frajdę sprawia kierowcom, bo dla pasażerów siedzących na tylnych siedzeniach, to już jest raczej średnia przyjemność. Niemniej wrażeń i dobrej zabawy nie brakowało.

Większość uczestników rajdu pochodzi z Wielkopolski i jak sami opowiadali w rejonie Poznania nie ma już możliwości do zorganizowania takiego offroadowego przedsięwzięcia, na tak rozległym terenie. Taki walor i potencjał posiada bezsprzecznie Lubuskie i rejon Ziemi Międzyrzeckiej pokryty rozległymi lasami i urozmaicony jeziorami.
Uczestników zaskoczyły nie tyko niespodzianki przygotowane przez organizatorów, ale także, piękno przyrody. Pomimo jesiennej pory, okolica w zachodzącym słońcu, na typowych mieszczuchach robiła duże wrażenie.

Rajd samochodów terenowych, to bez wątpienia świetna okazja do poznawania uroków Ziemi Międzyrzeckiej i atrakcji związanych z Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym. To także doskonała promocja naszego regionu. Szkoda, że w rajdzie uczestniczyło tak mało załóg z naszego regionu. Być może w przyszłym roku będzie pod tym względem lepiej.

FOTORELACJA


kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: Małgorzata Czułup/


Czytaj także:
Obrotowy Most Forteczny D 724 w Kursku