W ostatnim czasie wiele mówiło się o rewitalizacji, tzw. starego miasta w Międzyrzeczu. Powstawały koncepcje i plany, dyskutowano i radzono, a Rynek międzyrzecki nadal pełni w naszym mieście rolę parkingu.

Temat jest zapewne znany wszystkim, zarówno młodym jak i seniorom. Ktoś powie zapewne – po co w ogóle wracać do tej kwestii?
W pewnym sensie można tę, nierozwiązaną od wielu lat sprawę uznać za temat nie do przezwyciężenia, nad którym nie warto się już pochylać, bo po co?

Międzyrzecz Rynek
W miejscowości Bordeaux we Francji kwestię parkowania w starej części miasta rozwiązano po przez budowę podziemnego parkingu dla pojazdów samochodowych

Bez wątpienia znajdą się osoby, którym parking samochodowy w Rynku pasuje i nie wyobrażają sobie innej rzeczywistości. Cóż, tym tradycjonalistom proponuję wycieczkę do pobliskiego Świebodzina, a jak kto woli to nawet do bardziej odległego Wrocławia. Tam na terenie rynku i Starego Miasta parkingów od lat już nie ma. Mało tego, ruch kołowy został w tych miejscach ograniczony do niezbędnego minimum, a ten jedyny w swoim rodzaju obszar miasta przywrócono dla ludzi.
„Dzięki wypchnięciu samochodów z Rynku, ten rejon miasta może stać się dużo atrakcyjniejszy dla turystów i wygodniejszy dla spacerowiczów. Chciałbym, by ta część miasta miała jak najbardziej reprezentacyjny i turystyczny charakter, tak jak w innych miastach” – mówi pan Roman, mieszkaniec os. Centrum i dodaje
– „ … tak wiem, że nie jest to proste, bo do tego wszystkiego mamy tu jeszcze drogę wojewódzką, której nie da się przecież zamknąć.  Być może gdyby wcześniejsze samorządy tak ochoczo nie sprzedawały działek w ścisłym centrum miasta, to dzisiaj istniałyby zupełnie inne możliwości jeśli chodzi o ewentualne inwestycje i reorganizację ruchu kołowego”.

Dobiega końca kadencja dotychczasowego samorządu. Wraz zakończeniem tegorocznych inwestycji pożegnamy także 2018 rok.  Rozpocznie się nowa, aż pięcioletnia kadencja samorządu, więc być może zrodzą się wreszcie kompleksowe koncepcje uporządkowania urbanistycznego naszego miasta, ale tu najpierw należałoby zacząć od konsultacji i stworzenia aktualnego i co ważne realnego w swych założeniach Planu Zagospodarowania.

Kontynuując temat zagospodarowania i rewitalizacji starej części ścisłego centrum miasta, dopytuję swojego rozmówcy, jakby widział międzyrzecki Rynek?


„Marzy mi się, aby wokół płyty Rynku pojawiła się mała architektura i więcej drzew, tam gdzie jest to możliwe, a także więcej klombów z kwiatami i miejsc do wypoczynku,  czyli mała architektura, np. ławeczki, stoliczki z parasolami, a z czasem być może – fontanna, ale taka, żeby mieszkańcy  nie musieli się jej wstydzić. Może na klombach warto byłoby ustawić  wytwory lokalnych mistrzów drewna, np. rzeźby, coś takiego jak w Pszczewie”. Powiem panu, że to wszystko co wymieniłem nie załatwi sprawy. Urząd Miejski musi jeszcze stworzyć mechanizmy zachęcające mały biznes. Właścicielom biznesów trzeba dać długoterminowe gwarancje niezmienności polityki, bo inaczej nikt nie będzie chciał ryzykować i nie zainwestuje własnych pieniędzy, a to wydaje mi się jest podstawowy warunek  do tego, żeby w tym miejscu  biznes zaczął działać i obsługiwać mieszkańców miasta i turystów. Tu niestety mam duże wątpliwości, bo jak widzę, jak podupada, np. tzw. „Kaczy dołek”, to tracę nadzieję, …  i myślę, że to się nie uda i ja już nie dożyję tych zmian” – zakończył swoje marzenia pan Roman.

Nie ma co się łudzić, w rejonie Rynku nie da się ustanowić typowej strefy zamieszkania, która nie tylko wskazuje lokalizację miejsc postojowych, ale co istotniejsze również stawia w uprzywilejowanej sytuacji pieszych, którzy będą mieli pierwszeństwo. Może więc warto zacząć od tego, żeby rozwiązać problem parkowania samochodów wokół Ratusza.
Prędzej czy później nie uniknie się konieczności szukania nowych miejsc pod parkingi. Są miasta, w których nawet w zabytkowych częściach buduje się parkingi podziemne, które umiejętnie są wkomponowywane w otoczenie i praktycznie nie rzucają się w oczy.  Ostatnie takie wolne miejsce mamy na wprost Ratusza. Jak ono zostanie wykorzystane nikt oficjalnie nie informował, czyli sprawa jest tu jeszcze otwarta. A może pod tzw. Plantami, wzdłuż ul. Chłodnej wybudować taki wielopoziomowy garaż, częściowo zagłębiony w ziemi? To, co powstałoby na powierzchni, to już zupełnie inna historia.
Jeśli już dzisiaj nie zacznie się procesu planowania rozwiązania tej kwestii, to bez wątpienia z taką sytuacją pozostaniemy przez okres wielu lat i trzeba się będzie pogodzić z tym, że w Międzyrzeczu Rynek pełni funkcję parkingu samochodowego.


Lokalny Przekrój