Czy wybory prezydenckie mogą zostać unieważnione? Według obserwatorów OBWE zostały przeprowadzone bezprawnie, były nierówne, a być może nawet sfałszowane?

Z pełnych i oficjalnych danych PKW wynika, że prezydent Duda wygrał II turę wyborów, uzyskując 51,03 proc. głosów poparcia. Trzaskowski zdobył 48,97 proc. Głowa państwa wygrała przede wszystkim we wschodnich województwach, które od lat są „bastionami PiS”. W takich gminach jak Kulesze Kościelne (w woj. podlaskim) czy Godziszów (woj. lubelskie) dotychczasowa głowa państwa zdobyła ponad 92 proc. głosów, miażdżąc konkurenta. Niestety pojawiają się kolejne szokujące opinie. Jest wstępny, miażdżący raport OBWE.

Wybory prezydenckie w Polsce obserwowali przedstawiciele Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. Polska należy do grupy państw należących do OBWE, a to oznacza, że zobowiązała się do przestrzegania norm prawnych i zasad przeprowadzania głosowań. W poniedziałek przedstawili wstępne wyniki tych obserwacji. Według przedstawicieli OBWE, samo głosowanie w Polsce zostało przeprowadzone poprawnie, jednak całe wybory złamały szereg przepisów i zdecydowanie nie były wyborami równymi. Obserwatorzy zwrócili uwagę na stronniczość, wręcz prowadzenie kampanii Andrzejowi Dudzie przez TVP i jednoczesną anty-kampanię na rzecz Rafała Trzaskowskiego.

W poniedziałek szef OBWE Thomas Boserup komentował – „Przekaz TVP cechował się stronniczością. Ta polaryzacja polityczna i stronniczość TVP psują wizerunek dobrze poprowadzonych wyborów. Telewizja Polska nie spełniła swojego regulowanego prawem obowiązku informowania w sposób obiektywny i bezstronny w czasie kampanii i funkcjonowała jako narzędzie prowadzenia kampanii urzędującego prezydenta”.

OBWE zaniepokoiły także wprowadzane naprędce zmiany w kodeksie wyborczym. Mogą one świadczyć o nadużyciach i bezprawności wyborów!

To nie koniec miażdżących wniosków obserwatorów OBWE. Zwrócili oni uwagę na brudną kampanię i wzajemne oszczerstwa, a nawet groźby. Najbardziej zaniepokoiła ich jednak kampania Andrzeja Dudy, oparta na nienawiści i dzieleniu społeczeństwa.

„Niepokoją nas przykłady nietolerancji pełnej ksenofobicznych, homofobicznych i antysemickich treści, zwłaszcza po stronie kampanii prezydenta i telewizji publicznej. Biorąc pod uwagę, że w tej kampanii brakowało dialogu, należy podkreślić, że ustrój demokratyczny opiera się na szacunku dla różnorodności, a nie tylko większości” – ocenił szef OBWE.

Obserwatorom nie spodobało się także zaangażowanie rządu w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy, co dało politykowi przewagę nad kontrkandydatem.