Święto Pomidora w dniu 22 sierpnia br. otworzyło trzydniowy blok imprez w Przytocznej. Kolejne dwa dni, to uroczyste obchody Święta Plonów.

Okazuje się, że lubniewickie Święto Sandacza ma dużą konkurencję w postaci Święta Pomidorów, które od kilku lat jest obchodzone w Przytocznej.

Przytoczna, to kolejna miejscowość, którą postanowiliśmy odwiedzić ze względu na trzydniowy blok imprez, jakie w dniach 22 – 24 sierpnia br. zorganizowano w tej małej miejscowości.  Jeszcze nie ochłonęliśmy z wrażenia jakie wywarły na nas Jarmark Magdaleński w Pszczewie i Święto Sandacza w Lubniewicach, a tu proszę, mamy kolejną świetnie zorganizowaną imprezę w regionie, którą z powodzeniem można zaliczyć do największych tego typu przedsięwzięć w województwie lubuskim!

Geneza przytoczeńskiego Święta Pomidora sięga 2007 roku. Pomysł stworzenia lokalnej imprezy pod tym hasłem wypłynął z faktu, że dominującym warzywem uprawianym w gminie Przytoczna jest właśnie pomidor. Pomidory  z Przytocznej znane są w całym regionie. Pomidor zapewnia w sezonie dorywczą pracę dla wielu mieszkańców i cieszy się ogromnym popytem.
Organizatorzy imprezy wspólnie z plantatorami postawili więc na pomidora, jako produkt, który będzie promował gminę Przytoczna. Oceniając tę decyzję z perspektywy czasu można śmiało powiedzieć, że pomysł był trafiony, a obchody Święta wpisały się w kalendarz imprez cyklicznych organizowanych w Przytocznej. Początkowo świętowali głównie mieszkańcy gminy, jednak impreza z roku na rok zaczęła przyciągać licznie mieszkańców gmin ościennych i z dalej oddalonych miejscowości województwa.

Zaczynano od drobnych kilku stoisk handlowych, w otoczce kilku atrakcji dla dzieci. Dzisiaj mamy do czynienia z przedsięwzięciem społeczno-kulturalnym, które dorobiło się wielkiej sceny z telebimem, a sama impreza  rozrosła się do sporego zaplecza gastronomicznego i handlowego z największym przewoźnym lunaparkiem „Europark Krasnal”. W ostatnich latach impreza organizowana jest z coraz większym rozmachem.  Organizatorzy przygotowują mnóstwo ciekawych propozycji, zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych, a święto rozszerzyło się do trzech dni.
Z ofertą programową przewidzianą w poszczególnych dniach można się zapoznać na plakatach:

Bezsprzecznie największą atrakcją przyciągającą do Przytocznej mieszkańców i turystów jest bitwa pomidorowa, której kolejne odsłony możemy śledzić już od 2008 roku.  Organizatorzy prześcigają się w wymyślaniu i tworzeniu aranżacji oraz scenariusza corocznie przygotowywanych potyczek na pomidory. Cel jest jeden – zaskoczyć widownię i dobrze się wspólnie bawić.  W tym roku scenariusz bitwy oparto na kanwie znanego serialu „RANCZO”. Role bohaterów serialu odgrywali oczywiście mieszkańcy  miejscowości, a w podwójną rolę serialowego wójta i proboszcza wcielił się osobiście wójt gminy Przytoczna pan Bartłomiej Kucharyk. To, co zaprezentowali organizatorzy w tym roku trudno opisać, między innymi z tego powodu postanowiliśmy to wydarzenie sfilmować, po to, żeby choć w małym wycinku pokazać pomidorową bitwę i imprezy towarzyszące. Zapraszamy więc do zapoznania się z filmową relacją.

Święto Pomidora w Przytocznej niewątpliwie jest świetnie przygotowaną plenerową imprezą o rozrywkowym i rekreacyjnym charakterze z ofertą nie tylko dla dorosłych, ale także dla dzieci i młodzieży, to także świetna okazja do rodzinnego spędzenia czasu.
Kolejna sprawa, to proces przygotowania takiej imprezy. Nie chodzi tu bynajmniej o oczywiste kwestie jak pozyskanie niezbędnych funduszy, kolejne próby i koordynację poszczególnych działań. Ważne jest, to, że poprzez te wszystkie działania osiągnięto, chyba najważniejszy cel – czyli integrację mieszkańców. Coś o czym tak wielu samorządowców w Międzyrzeczu lubi mówić, a tak niewielu potrafi to zrobić w praktyce.

Widząc efekty działania mieszkańców  Przytocznej i słuchając opinii uczestników imprezy można jednoznacznie stwierdzić, że przytoczanie wiedzą jak się takie imprezy  organizuje, wiedzą także jak się bawić podczas tego typu imprez. Przytoczną w tym dniu odwiedziło kilka tysięcy ludzi i proszę sobie wyobrazić, że nie było praktycznie żadnej poważnej interwencji. Ważne, żeby impreza była bezpieczna, bo jest to jeden z warunków, który umożliwia udział w zabawie najmłodszych jej uczestników.

Święto Pomidora jest dowodem na to, że do zorganizowania imprezy o takim rozmachu nie wystarczą tylko pieniądze, tu jest niezbędne zaangażowanie mieszkańców i to w różnych przedziałach wiekowych. A żeby tak się stało potrzebne jest odpowiednie współdziałanie różnych środowisk i organizacji społecznych, a także osób indywidualnych, które potrafią w różnym zakresie wspierać społeczne działanie. Takie efekty może osiągnąć tylko działacz – samorządowiec posiadający cechy przywódcy, który własnym przykładem i zaangażowaniem przekona innych do wspólnego działania. Tak zapewne jest w przypadku wójta Przytocznej, który obok cech przywódczych ma niewątpliwie duży dystans do siebie, co udowodnił biorąc osobiście udział w przedstawieniu.
Wielu mieszkańców Przytocznej w rozmowach z nami bardzo ciepło się wyrażało o swoim wójcie, chwaląc go za skuteczność w rządzeniu i za to, że dzięki jego inicjatywom miejscowość jest coraz bardziej znana, nie tylko w naszym regionie.

W tym dniu w Przytocznej spotkaliśmy wielu mieszkańców Międzyrzecza uczestniczących w zabawie, którzy w zasadzie mieli bardzo zbliżone spostrzeżenia na temat  przytoczańskiego Święta Pomidora. Wszyscy jednoznacznie twierdzili, że jest to impreza jakiej nigdy w Międzyrzeczu nie widzieli i zapewne w najbliższym czasie raczej nie zobaczą. Był to jedyny smutny akcent tej imprezy, na szczęście dotyczył tylko mieszkańców Międzyrzecza.

WIDEO