Niektóre branże mogą poszukać swoich szans na rynku chińskim jednak jest on o wiele bardziej trudniejszy niż rynek rosyjski…

W dobie odmrażania gospodarek na całym świecie wiele przedsiębiorców poszukuje nowych rynków zbytu. Niektórzy z nich myślą o tym aby swoje produkty bądź usługi sprzedawać za naszą wschodnią granicą.  W jaki sposób należałoby przygotować się aby pojawienie się na tym rynku miało sens i przekuło na sukces.

Rosja jest jedną z największych gospodarek na świecie. Znajdują się tam firmy z całego globu. Aby pojawić się i odnieść sukces u naszych wschodnich sąsiadów należy znaleźć niszę na rynku lub zbudować konkurencyjną przewagę  – „Niewiele polskich firm wykorzystało naszą przewagę z lat 90 tych gdzie dla zachodniej konkurencji Rosja wydawała się niezrozumiałym obudzonym niedźwiedziem. Dziś po 30 latach otwarcia rosyjskiej gospodarki zachodnie firmy mniej jej się boją, lepiej rozumieją i dlatego nie reagują już tak panicznie jak wcześniej na zachwiania rosyjskiej gospodarki, która podnosi się po każdym kryzysie jak feniks z popiołów. Każda branża ma potencjał w Rosji, jednak czasy kiedy rosyjscy „przemytnicy” przyjeżdżali z walizkami pieniędzy do Polski się skończyły” – mówi Sebastian Sadowski-Romanov, prezes firmy ITRO specjalizującej się w doradztwie eksportowym.

Aby na tym specyficznym rynku się odnaleźć i pozyskać partnerów biznesowych lub dystrybutorów należałoby wykonać kilka podstawowych kroków. – „Dziś jak polska firma chce wejść na rynek rosyjski to musi w to wejście zainwestować. Przygotować materiały w języku rosyjskim, pojechać na misję gospodarczą i wystawić się na targach. Wówczas mamy szansę na znalezienie partnerów na tym rynku, a w ideale powinniśmy otwierać tam swoje oddziały i fabryki jak uczyniły to TZMO S.A. czy Cersanit S.A. którzy są dziś liderami w swoich sektorach na rynku rosyjskim” – dodaje Sadowski-Romanov.

Niektóre branże mogą poszukać swoich szans na rynku chińskim jednak jest on o wiele bardziej trudniejszy niż rynek rosyjski. Jednak produkujemy w Polsce produkty, które są na nim eksportowym hitem. Niektóre firmy natomiast zdecydowały się na otwarcie tam swoich fabryk dzięki czemu mogą znacznie skrócić łańcuch dostaw.  – „Dobrym przykładem wejścia na rynek chiński jest firma Selena, która otworzyła tam swoją fabrykę, nie tylko dla potrzeb taniej produkcji, ale właśnie ekspansji na tym rynku” – mówi prezes ITRO.

Sebastian Sadowski-Romanov, prezes Zarządu ITRO Sp. z o.o. Posiada wieloletnie doświadczenie w działalności importowo-eksportowej w sektorze MŚP na rynku międzynarodowym – Unii Europejskiej, Unii Celnej, Chin i USA – bezpośrednio jako przedsiębiorca i jako konsultant (44 l.)

Należy zauważyć, że Chiny są ogromnym miejscem zbytu i niektóre z branż mają tam swój potencjał.  – „Chiński konsument szuka produktów o wysokiej jakości i znanej marce, szuka produktów luksusowych, a ja niestety nie mogę powiedzieć że Polska kojarzy mi się z luksusowymi produktami lub znanymi markami. Dlatego należy szukać swoich nisz w mniej popularnych miastach, poza Szanghajem i Pekinem bo tam jest już cały świat ze swoją ofertą. Chińskiej firmy poszukaj nowych technologii, inwestują w stratupy. Więc jeżeli chcemy dziś wejść na rynek chiński to musimy czymś zaskoczyć chińskiego klienta. Naturalnym polskim hitem eksportowym na rynek chiński mogą być wyroby spożywcze i cukiernicze, ponieważ tak ogromny kraj trzeba wykarmić. Ogromny potencjał drzemie w tym rynku również dla producentów gier, ale tak jak z jedzeniem należy dostosować ofertę do rynku. Problemem jest odmienny od europejskiego gust i smak chińskich klientów co wymaga dostosowania produktów i opakowań do ich oczekiwań” – Zauważa Sebastian Sadowski-Romanov.