Dzień 1 czerwca 2017 roku w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Międzyrzeczu był wolny od zajęć dydaktycznych, co nie znaczy, że nic się nie działo.

1 CZERWIEC
W tym szczególnym dniu można było nie być na lekcjach ulubionego instrumentu muzycznego, na którym dzieci i młodzież uczą się grać. Oczywiście, kto chciał mieć lekcje instrumentu, ten miał. Nauczyciele byli w szkole. A po południu rozpoczęły się gry, zabawy, tańce i śpiewanie.

 Daria Puciata – nauczycielka klasy fletu poprzecznego przygotowała sporo atrakcji dla szkolnej dziatwy. Uczestniczyły w tych wybornych zabawach głównie młodsze dzieci. Pompowanie baloników, z których każdy uczestnik zabawy „coś” fantastycznego uformował. Więc były pieski, kotki, kwiatki….
Najwięcej zainteresowania wzbudziła zabawa kolorową chustą animacyjną. Dzieci stojąc na zewnątrz trzymały za uchwyty okrągła chustę, na której leżały kolorowe „piłki kolczatki”. Na słowne komendy prowadzącej: „Chusta w górę od mojej prawej ręki…”. Falowanie chustą, ale bardzo zwinne i umiejętne, tak, aby piłki nie powypadały.

 Inną zabawą były kolory. Zadanie polegało na przebiegnięciu pod czaszą chusty i zamianie miejsc. Ile przy tym było radosnych emocji!!! Inna ciekawa zabawa zaczynała się wierszem „Baloniku nasz malutki, rośnij duży okrąglutki. Balon urósł, że aż strach i nasz balon robi bach!”.
Kończąc należało równocześnie energicznie podrzucić balon, który leciał w niewiadomym kierunku.

 „Zmiana koloru” to zabawa, w której dzieci leża na kolorowej chuście – każde na wybranym kolorze. Na komendę turlamy się w prawo dzieci zmieniały kolor. „Zabawa w rekina” to bardzo zabawa ciekawa. Dzieci trzymając animacyjną dużą chustę i mocna ją naciągają. Jedno dziecko ukryte pod chustą łapie za nogę uczestnika tej zabawy. Wesołym piskom nie było końca. Wyciąganie zębami jabłko za ogonek, które pływa w wodzie nie należało do zadań łatwych. Wymagało od uczestnika sprytu, z którym dziatwa sobie doskonale poradziła.
Skakankowe szaleństwo – kto najdłużej będzie skakał. Trzeba przyznać, ze młodzi uczniowie mają dobra kondycje fizyczną i spryt. U chłopców nieco słabiej wypadło to zadanie.

 Zwycięzcy otrzymywali za zadania nagrody – artykuły szkolne. Po takich zabawach pizza smakowała wyśmienicie. Uśmiechnięte buzie i wilcze apetyty dopisywały wszystkim uczestnikom, tym nieco starszym też. Chwilę odpocząwszy po posiłku, to czas na tańce przy muzyce Tutaj dopiero trzeba mieć kondycję! Taniec to radość życia, a tego dziatwie nie brakowało. Najbardziej przypadł do gustu taniec country.
Nauka tańca kowbojskiego pięknie się sprawdzała. Lekcje rytmiki i kształcenia słuchu oraz nauka gry na instrumentach muzycznych dobrze ze sobą korelują i sprawiły, ze dziatwa szybko załapała kroki i figury tańca. To są mali mistrzowie tych zadań tanecznych.

  Pyszne lody ochłodziły organizm i wyciszyły nieco nagromadzone emocje. Na zakończenie śpiewanie karaoke, które prowadził Dj Papa Smerf.

 Piosenki ”Kaczka dziwaczka” „Ogórek”, „Makumba” i inne śpiewane solo i w duetach sprawiły dużo radości. Nawet rodzice włączyli się do śpiewania. Cóż niedaleko spada jabłko od jabłoni chciałoby się spuentować.

 Grono pedagogiczne; Jolanta Helwig, Iwona Skwarna, Czesław Nowakowski i piszący te słowa pomagali przy grach i zabawach. Czas zabawy dobiegł końca. Śpiewanie karaoke trwało jeszcze dłuższą chwilę.

 Dopisała frekwencja, humory i aura za oknem, bowiem część zabaw odbywała się pod gołym niebem na powietrzu. Naturalna witamina D mocno się wchłonęła w uczestników zabawy, nie potrzeba żadnych szkodliwych suplementów.
Podziękowanie dla Rada Rodziców Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Międzyrzeczu która ufundowała nagrody, pizze i łakocie.
Z muzycznym pozdrowieniem

Lokalny Przekrój