Lokalny Przekrój

W toku stawianych przez kierownictwo ćwiczenia zadań pododdział jest zmuszony do nieustannej zmiany swojego położenia.
/Foto: st. szer. Patryk Szymaniec /

Ćwiczenie taktyczne z wojskami pod kryptonimem Borsuk-18, w którym pierwszoplanowym ćwiczącym jest 10 Brygada Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa jest w fazie kulminacyjnej.

Ważną rolę w trakcie ćwiczenia odgrywają pododdziały z Wielkopolskiej Brygady stanowiąc element przeciwny. W toku stawianych przez kierownictwo ćwiczenia zadań pododdział jest zmuszony do nieustannej zmiany swojego położenia. Jest to trening zarówno dla dowódców poszczególnych pododdziałów jak i także dla obsługi całego stanowiska dowodzenia. Zmienne warunki pogodowe, działanie nieustannie w dzień i w nocy są doskonałym sprawdzianem przygotowania psychicznego jak i fizycznego. W trakcie każdego przemieszczenia nieustannie trwa proces planowania kolejnych działań i sposobów realizacji zadań stawianych przez Dowódcę 11LDKPanc.

 – „Podczas ćwiczenia 2173bpzmot/7bSKW, ma doskonałą możliwość praktycznej realizacji zadań takich jak postępowanie z jeńcami wojennymi, gdzie najbardziej istotnym faktorem jest postępowanie zgodnie z procedurami, odpieranie napadu na stanowisko dowodzenia, odzyskiwanie personelu przejętego przez przeciwnika czy też ochrona mostów i innych miejsc, które są kluczowe ze względu taktycznego.” – relacjonuje ppłk Paweł Krzyżaniak, dowódca 7 batalionu Strzelców Konnych Wielkopolskich.

FOTORELACJA

kliknij na zdjęciu aby powiększyć /zdjęcia: st. szer. Patryk Szymaniec/


Kolejne dni to kolejne zmagania potęgujące wysiłek i zmęczenie na każdym szczeblu. Przed żołnierzami Wielkopolskich Brygady jeszcze takie elementy jak kierowanie ogniem w nocy, batalion w natarciu i w obronie.


Tekst: st. szer. Łukasz Kermel
Zdjęcia: st. szer. Patryk Szymaniec