Lokalny Przekrój

Ponowna kontrola dróg na Ośrodku Wypoczynkowym odbyła się tym razem nie na wniosek Stowarzyszenie Właścicieli Domków Letniskowych, a w skutek uchylenia pierwszej decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Czytaj także:
Podczas kontroli na OW Głębokie nikt nie był w stanie wskazać inwestora [wideo]
Tak wygląda droga na OW Głębokie po remoncie [sonda]
Nowe wejście Inspektora

WIDEO

Jak Lubuski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego uzasadnił uchylenie decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego?  W uzasadnieniu możemy przeczytać, między innymi, cyt.:  „ Po analizie zebranego materiału dowodowego LWINB  stwierdził, że postępowanie poprzedzające zaskarżoną decyzję PINB w Międzyrzeczu z dnia 15.05.2018 r. (SI-7356/2018) zostało przeprowadzone z naruszeniem  artykułów Kodeksu Postępowania Administracyjnego: art. 7 ;  art. 77 Kpa;  art. 79 Kpa oraz art. 105 § 1 Kpa; art. 107 § 1 i § 3 Kpa., co mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.
Mianowicie, z dokumentów sprawy wynika, że okoliczności stanowiące dla PINB w Międzyrzeczu podstawę do wydania decyzji o umorzeniu postępowania, zostały ustalone przez ten organ w wyniku czynności dowodowej – kontroli, przeprowadzonej w dniu 06.03.2018 r. na terenie przedmiotowej nieruchomości, które ustalenia stanu faktycznego utrwalone zostały w formie protokołu. Przy czym organ I instancji opisał jedynie trzy odcinki przedmiotowej drogi zlokalizowanej na OW Głębokie. Dodać przy tym należy, że w/w protokół nie zawiera szkicu sytuacyjnego obrazującego usytuowanie opisanych fragmentów drogi oraz nie zawiera pożądanej w badanym przypadku dokumentacji fotograficznej. Nadto treść protokołu wskazuje, że nie zawiera on w przeważającej części ustaleń własnych organu lecz stanowi zapis oświadczeń stron…
… Ocena opisanych wyżej czynności procesowych PINB zmierzających do ustalenia stanu faktycznego sprawy, przeprowadzonych w dniu 06.03.2018 r. w kontekście wskazanych regulacji Kodeksu postępowania administracyjnego i Prawa budowlanego, prowadzić musi do wniosku, iż wynikające z protokołu „kontroli” ustalenia faktyczne, przyjęte za podstawę orzekania przez organy poczynione zostały w wyniku wadliwie przeprowadzonych czynności procesowych. Tym samym oparta na nich decyzja organu I instancji musiała podlegać wyeliminowaniu z obrotu prawnego, bowiem popełnione naruszenia procesowe mogły mieć wpływ na wynik sprawy (patrz: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp., z dnia 14.12.2011 r. sygn. akt: II SA/Go 749/11 – LEX nr 1152622).”  / fragment z uzasadnienia decyzji LWINB z dn. 04.07.2018 r. – Kopia pisma – Decyzji dostępna poniżej/

Przypomnijmy
Temat związany z wewnętrznymi drogami na OW Głębokie zaczął się jeszcze w ubiegłym roku. Wtedy to jesienią 2017 roku, wewnętrzne drogi gruntowe na tak zwanym Ruczaju, zostały przy okazji remontu drogi dojazdowej łączącej Ośrodek Wypoczynkowy z drogą Międzyrzecz – Skwierzyna, posypane odpadem bitumicznym, zdartym wcześniej z remontowanego odcinka drogi asfaltowej. Do dnia dzisiejszego nikt nie był w stanie przedstawić dokumentacji, projektu, czy też kosztorysu związanego z wykonanymi pracami na drogach usytuowanych na działce nr 448/42, na terenie OW Głębokie. Nie udało się także uzyskać do wglądu dokumentów świadczących o tym, że odpad bitumiczny został, zgodnie z obowiązującymi przepisami właściwie zutylizowany.
W wyniku, tzw. „remontu”, czy też polepszenia nawierzchni dróg,  przez kilka miesięcy właściciele domków letniskowych skazani byli na poruszanie się po czymś, co nie przypominało już drogi gruntowej. Na drodze leżały różnej wielkości bryły asfaltu wymieszane z gruzem betonowym. [ więcej na ten temat w artykule, pt.: Podczas kontroli na OW Głębokie nikt nie był w stanie wskazać inwestora ]

Ujmując w dużym skrócie,  Lubuski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego był zmuszony wycofać z obrotu prawnego decyzję PINB w Międzyrzeczu ze względu na to, że została wykonana z naruszeniem obowiązującego prawa, ponadto pozbawiona była planu sytuacyjnego i dokumentacji fotograficznej. Istotne jest także to, że nie zostały w ogóle  zbadane niektóre odcinki zdewastowanych dróg.

FOTORELACJA

Teoretycznie PINB wykonał czynności, czyli swoją pracę, tylko co z tego, skoro i tak wszystko poszło do przysłowiowego kosza. O jakiej jakości wykonanej pracy możemy tu mówić? Pan Inspektor Powiatowy jest bardzo wyczulony na słowa krytyki, twierdząc, że jest to naruszenie jego dóbr osobistych! Tu można się zastanowić o co chodzi! Od kiedy praca urzędnika jest wyłączona spod społecznej oceny? To jakaś aberracja, do której trudno się nawet odnosić.

Może w takim razie zastanówmy się nad wspomnianymi dobrami osobistymi. Co może wchodzić w zakres dóbr osobistych?
Unormowanie dóbr osobistych zostało ujęte w kodeksie cywilnym, jednakże przepisy kc nie definiują pojęcia prawa do dóbr osobistych. Kodeks cywilny wskazuje jedynie w art. 23. ogólną zasadę, że dobra osobiste, wymienione w nim przykładowo, pozostają pod ochroną prawa cywilnego i to niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Nie wskazuje on natomiast środków ochrony, a więc sankcji przewidzianych na wypadek ich naruszenia. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Z brzmienia art. 23 wynika, że prawu polskiemu nie jest znane jakieś jedno ogólne dobro osobiste i jedno odpowiadające mu prawo osobiste. Istnieje wiele dóbr korzystających z ochrony prawnej i wiele praw osobistych chroniących te dobra. Zatem można przyjąć, że dobra osobiste – to pewne wartości niematerialne łączące się ściśle z jednostką ludzką (a dzięki art. 43 także z osobą prawną, będącą zorganizowanym tworem ludzkim).

W materiale filmowym wyraźnie słyszymy krytyczne słowa pana Andrzeja Mądrego, który odniósł się do jakości przeprowadzonej pierwszej kontroli PINB w marcu 2018 r. i w reakcji słowa oburzenia PINB, że to narusza jego dobra osobiste!

Pytam się więc. Czy działania służbowe urzędnika państwowego, szczególnie te wykonane niewłaściwie, wyjęte są spod społecznej oceny? Jakie tu prawa osobiste naruszono?  W takim razie Lubuski Wojewódzki Inspektor Budowlany także naruszył prawa osobiste Inspektora Powiatowego, bo czymże było uzasadnienie jego decyzji uchylającej postanowienie PINB?  Proszę zwrócić uwagę na fakt, że LWINB w swojej decyzji wyraz – kontrola – został ujęty w wymowny cudzysłów, to już nie wymaga raczej dodatkowego komentarza [str. 3].

Powszechnie wiadomo, że na własną opinię i autorytet trzeba pracować wiele lat. Należy zgromadzić pozytywny dorobek. Ciężką i solidną pracą można zdobyć także szacunek i społeczne uznanie. Bez wątpienia wymagana jest tu solidność i fachowa wiedza w danej dziedzinie, bo sam talent najczęściej nie wystarczy.  Są to wartości, które bez wątpienia można zaliczyć do, tzw. dóbr osobistych.
Czy niewłaściwie przeprowadzona kontrola, do jakości, której miał nawet uwagi organ II instancji można zaliczyć do pozytywnego dorobku? No raczej nie, a w związku z tym, to Inspektor Powiatowy sam osobiście nadszarpnął sobie te swoje wartości osobiste.

Pomijając powyższe, do skandalicznych spraw należałoby zaliczyć  próbę odejścia przez PINB od zasadniczego tematu, czyli kontrolowanych powtórnie dróg i sugerowanie członkom Stowarzyszenia Właścicieli Domków Letniskowych , że może trzeba będzie się zająć kontrolą wybudowanych przez nich na OW Głębokie domków letniskowych.
„Tak, że mieszkańcy tych budynków za jakiś czas panu podziękują za to…”   (14:45 min. nagrania) – powiedział PINB do Zbigniewa Czabaka.  Co ta wypowiedź ma wspólnego z kontrolowanymi drogami?  Jak można odebrać tego typu oświadczenie?
W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na to,że na chwilę obecną pan Inspektor Powiatowy nie poradził sobie z tematem zgłoszonych dróg na OW Głębokie, a już sugeruje chęć kontroli domków letniskowych członków Stowarzyszenia.

Minęło już niemal sześć miesięcy. Niektóre odcinki zdążyła przez ten czas porosnąć trawa, czemu zresztą bardzo się dziwił pan PINB. Nie dziwił się natomiast temu, że w celu ukrycia rozsypanego odpadu bitumicznego zarządca tego terenu – PGK Sp. z o.o. drogi posypał piaskiem i tłuczniem granitowym i stwierdził, że jego zadaniem jest dokonanie oceny sytuacji … tu i teraz, na chwilę obecną…”.

W odniesieniu do przedstawionej sytuacji można tylko podziwiać właścicieli domków letniskowych, że mimo wszystko zachowali spokój i zapanowali nad swoimi emocjami.

Kończąc, być może przydługi wywód warto sobie zadać pytanie. Co lub kto przeszkadzał PINB w rzetelnym podejściu do przedmiotowej, w sumie prostej sprawy, czyli zgłoszonych dróg na, tzw. Ruczaju? Czy powodem było nadmiernie wygórowane ego prowadzącego postępowanie, bo z zapewne nie brak wiedzy. A być może przez to, że ten temat zaistniał w roku wyborów samorządowych, to powoduje pewne problemy?
Cóż na te pytania będą musieli Państwo odpowiedzieć sobie sami.