Międzyrzecki Ośrodek Kultury
Międzyrzecki Ośrodek Kultury Foto: Kazimierz Czułup

W nawiązaniu do artykułu z dnia 10 listopada br., pt. „Czy dyrektor MOK zostanie odwołany?”,  prezentujemy Państwu stanowisko Dyrektora Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury we wspomnianej sprawie.

Przypomnijmy
W dniu 10 listopada do naszej redakcji dotarło pismo dotyczące rzekomych nieprawidłowości stwierdzonych w MOK  przez urzędników z Urzędu Miejskiego w Międzyrzeczu.

W końcowej części pisma czytamy:
„Powyższe działania i zaniechania uzasadniają odwołanie Pana Andrzeja Sobczaka ze stanowiska dyrektora MOK ze skutkiem natychmiastowym.
Zwracam się, więc o wydanie opinii o zamiarze odwołania ze stanowiska dyrektora MOK. Odwołanie jest równoznaczne z rozwiązaniem stosunku pracy z wyżej wymienioną osobą…  [ czytaj cały artykuł ]

W reakcji na przedstawione we wspomnianym artykule pismo Burmistrza Międzyrzecza, w dniu 15 listopada br., wpłynęło do naszej redakcji pismo Dyrektora Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury, Andrzeja Sobczaka, w którym autor odnosi się do przedstawionych zarzutów.

Pan Andrzej Sobczak w swoim piśmie, w jego końcowej części napisał:
„W związku z powyższym proszę, aby Pan w takim samym trybie zamieścił treść mojego pisma oraz treści zastrzeżeń do cytowanych zarzutów, skoro Pan Burmistrz dopuścił się do nieuzasadnionego formułowania zarzutów i nieuprawnionego opublikowania treści protokołu kontrolowanej jednostki samorządowej na Pana portalu to mniemam, że również chętnie opublikuje Pan moją odpowiedź do mieszkańców Międzyrzecza, skoro Burmistrz przyjął taki sposób komunikowania się z dyrektorem Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury. Ponadto zwracam uwagę, że protokół kontroli – to nie wyrok”.

W zaistniałej sytuacji, zgodnie z prośbą dyrektora Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury publikujemy nadesłane do nas pismo wraz z załącznikami Nr 1 i Nr 2, skierowanym do Burmistrza Międzyrzecza, dotyczące zastrzeżeń do protokołu kontroli przeprowadzonej przez urzędników z Ratusza w dniach 14.09 – 31.10.2017 r.

Zaprezentowanie dokumentów obu stron, niewątpliwego konfliktu, wydaje się w zaistniałej sytuacji wskazane i uczciwe, bo zrównuje strony i daje jednakowe szanse na wypowiedź, co jest w takiej sytuacji bardzo istotne. Umożliwia także opinii publicznej zapoznanie się z argumentami obu stron, choć z pewnością nie dostarczy w przedmiotowej sprawie odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania i wątpliwości. Jednocześnie pragniemy zdementować nieprawdziwą informację zawartą w piśmie dyrektora MOK, że jakoby pismo Burmistrza Międzyrzecza zostało do nas przesłane z Jego inicjatywy. Nie jest to prawda. Pismo do nas trafiło w wyniku społecznej aktywności, jako swoista forma oburzenia na istniejąca sytuację. Źródło z którego pismo dotarło pozostanie na razie do wiadomości redakcji.

Interpretację i ocenę prezentowanego materiału tradycyjnie pozostawiamy Państwu. Z naszej strony i tym razem nie będzie komentarza, bo to jeszcze nie czas na komentarze. W tym przypadku, chcąc zachować obiektywizm po prostu nam nie wypada komentować zaistniałej sytuacji.

Nadesłane pismo zawierające trzy strony prezentujemy w formacie JPG oraz PDF bez żadnych zmian i poprawek. Dołączony załącznik Nr 1 – MOK.D.062.01.17/1107,  nie jest kompletny i zawiera dwie strony z szesnastu. Natomiast załącznik Nr 2, dotyczący odniesienia do pisma Burmistrza Międzyrzecza Nr WSS.0123.1.2017 z dnia 08 listopada 2017 r. zawiera dwie strony na oddzielnych kartach.

  Dokument w formacie PDF


W tym miejscu możemy tylko ubolewać, że w naszym mieście dochodzi do tego typu sytuacji, nie do końca zrozumiałej dla większości mieszkańców. Tak nie powinno być. Nie po to w 1990 roku powołano trójszczeblową strukturę samorządu terytorialnego. Takich problemów nie powinni mieszkańcy Międzyrzecza doświadczać.

Determinuje nas tu świadomość, że samorząd wraz z podległymi mu samorządowymi jednostkami utrzymywany jest z publicznych, czyli naszych wspólnych pieniędzy. Rodzi się tu także pytanie – jak to jest możliwe, że w innych gminach w obszarze szeroko pojmowanej kultury możliwa jest wręcz modelowa współpraca. Widzimy to uczestnicząc i relacjonując różnego rodzaju wydarzenia organizowane w poszczególnych gminach. Powiem szczerze, że często po prostu zazdrościmy panującej tam atmosfery i wypracowanych sposobów współdziałania, także z lokalnymi mediami.

Co w takim razie w Międzyrzeczu uniemożliwia takie konstruktywne współdziałanie? Z pewnością nie jest to brak infrastruktury. Nie jest to także brak pieniędzy. Więc co?
Cóż, na to pytanie musicie sobie Państwo odpowiedzieć niestety sami.


Foto: Kazimierz Czułup